Nagelsmann dostał ofertę "nie do odrzucenia"
Kontrakt Nagelsmanna z reprezentacją narodową był ważny do czerwca 2028 roku, ale szkoleniowiec przychylił się do prośby Niemieckiego Związku Piłki Nożnej i zrezygnował ze stanowiska - informują "Bild" i "Sky Sports". Według tych źródeł w ramach rekompensaty na konto 38-latka wpłynie 7 mln euro.
Oferta została złożona Nagelsmannowi w czwartek po trzygodzinnym spotkaniu, na którym analizowano ostatnią wpadkę Niemiec na mundialu. Reprezentacja odpadła w 1/16 finału po rzutach karnych z Paragwajem.
Nagelsmann, który był najmłodszym trenerem w fazie pucharowej mundialu od czterech dekad, początkowo nie zamierzał rezygnować. Po porażce powiedział, że: nie jest kimś, kto mówi "odchodzę" tylko dlatego, że odpadliśmy.
Klopp faworytem do zastąpienia Nagelsmanna
Poszukiwania następcy 38-letniego selekcjonera powinny rozpocząć się dość szybko, a zdecydowanym faworytem jest o 21 lat starszy Juergen Klopp. Po udanych sezonach w roli trenera Mainz i Borussii Dortmund, Klopp stał się legendą Liverpoolu, zdobywając tytuł mistrza angielskiej ekstraklasy w 2020 roku, co zakończyło 30-letnią posuchę w klubie, rok po triumfie w Lidze Mistrzów.
W styczniu 2024 r. ogłosił odejście z Liverpoolu z końcem sezonu, dziewięć lat po dołączeniu do The Reds jesienią 2015 roku. Od 1 stycznia 2025 jest związany kontraktem z firmą Red Bull, nadzorując różne kluby należące do austriackiej marki napojów energetycznych.
Wyzwanie stojące przed następcą Nagelsmanna jest ogromne, zwłaszcza biorąc pod uwagę słabe występy reprezentacji w ostatnich trzech edycjach mistrzostw świata. Niemcy w latach 2018 i 2022 zakończyły rywalizację po rozgrywkach grupowych, a teraz zostały wyeliminowane w pierwszej rundzie pucharowej.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.