Dziennik Gazeta Prawana logo

Egipt lepszy od Australii po rzutach karnych. „Faraonowie” zameldowali się w 1/8 finału MŚ

dzisiaj, 07:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Egipt lepszy od Australii po rzutach karnych. Faraonowie zameldowali się w 1/8 finału MŚ
Egipt lepszy od Australii po rzutach karnych. Faraonowie zameldowali się w 1/8 finału MŚ/PAP/EPA
Reprezentacja Egiptu awansowała do 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata po dramatycznym meczu z Australią. Spotkanie w Arlington zakończyło się remisem 1:1 po 120 minutach gry, a o losach awansu przesądziły rzuty karne, w których afrykański zespół zwyciężył 4:2.

Egipt wykorzystał swoją szansę już w pierwszej połowie

Obie reprezentacje przystępowały do rywalizacji jako zdobywcy drugich miejsc w swoich grupach, dlatego zapowiadało się wyrównane widowisko. Lepiej mecz rozpoczęli Australijczycy, którzy już w 5. minucie byli bliscy objęcia prowadzenia. Cristian Volpato uderzył z dystansu, jednak piłka zatrzymała się na poprzeczce.

Egipt odpowiedział skutecznie. W 13. minucie Karim Hafez dośrodkował z prawego skrzydła, a Emam Ashour precyzyjnym strzałem głową z siedmiu metrów pokonał Patricka Beacha. Był to jedyny gol pierwszej połowy, po której „Faraonowie” prowadzili 1:0.

Samobójcze trafienie przywróciło Australię do gry

Po zmianie stron Egipt miał doskonałą okazję do podwyższenia prowadzenia. Omar Marmoush znalazł się sam na sam z bramkarzem Australii, jednak zawodnik Manchesteru City posłał piłkę obok słupka.

Niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła. W 55. minucie Mohamed Hany, próbując interweniować po dośrodkowaniu Aidena O'Neilla z rzutu wolnego, skierował piłkę do własnej bramki. Dla egipskiego obrońcy było to już drugie trafienie samobójcze podczas tegorocznych mistrzostw świata.

Końcówka pełna emocji, ale bez rozstrzygnięcia

W dalszej części meczu oba zespoły miały problemy ze stwarzaniem klarownych okazji. Najwięcej działo się dopiero w doliczonym czasie gry.

Najpierw Patrick Beach kapitalnie obronił strzał głową Ramy'ego Rabii po dośrodkowaniu Mohameda Salaha. Chwilę później Haissem Hassan miał świetną okazję na zdobycie zwycięskiej bramki, jednak jego uderzenie zablokował Harry Souttar.

Dogrywka przebiegała pod dyktando Egipcjan, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i szukali zwycięskiego gola. Mimo przewagi nie zdołali jednak przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.

Rzuty karne rozstrzygnęły losy awansu

Tuż przed serią „jedenastek” selekcjoner Australii Tony Popović zdecydował się na zmianę bramkarza. Patricka Beacha zastąpił doświadczony Mathew Ryan, jednak ten nie obronił ani jednego rzutu karnego.

Australijczycy dwukrotnie się pomylili, Harry Souttar posłał piłkę nad poprzeczką, a Lucas Herrington trafił w poprzeczkę. Egipcjanie zachowali natomiast stuprocentową skuteczność, a decydującego karnego wykorzystał Hossam Abdelmaguid, pieczętując zwycięstwo 4:2.

Australia – Egipt 1:1 (0:1, po dogrywce), rzuty karne 2:4

Bramki: 0:1 Emam Ashour (13') - 1:1 Mohamed Hany (55', samobójcza)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj