Wyrównany początek i świetny występ Emila Koniecznego
Piątkowy hit w Lesznie zapowiadał się znakomicie i mimo osłabień obu drużyn dostarczył kibicom wielu emocji. Betard Sparta musiała radzić sobie bez kontuzjowanego Daniela Bewleya, natomiast Fogo Unia wystąpiła bez Janusza Kołodzieja oraz Kacpra Mani, który dzień wcześniej doznał złamania obojczyka.
Od początku spotkania żadna z drużyn nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi. Już pierwsza seria pokazała, jak wyrównana będzie rywalizacja, aż trzy biegi zakończyły się remisami.
Największe brawa w początkowej fazie meczu zebrał młody Emil Konieczny. W czwartym wyścigu efektownym atakiem wyprzedził dwóch zawodników Sparty i skutecznie obronił swoją pozycję do mety. Po tym biegu Unia prowadziła 13:11.
Sparta przejęła inicjatywę
Przełomowym momentem okazał się szósty wyścig. Piotr Pawlicki wygrał start, jednak na wyjściu z pierwszego łuku został skutecznie zaatakowany przez Macieja Janowskiego i Artioma Łagutę. Para gości odniosła podwójne zwycięstwo, dzięki czemu Sparta objęła prowadzenie 19:17 i od tego momentu kontrolowała przebieg spotkania.
Siłą zespołu z Wrocławia byli przede wszystkim liderzy. Brady Kurtz, Maciej Janowski i Artiom Łaguta regularnie zdobywali cenne punkty, rekompensując słabszy występ Bartłomieja Kowalskiego, który jednak w końcówce dołożył ważne "oczka".
Po stronie gospodarzy zabrakło przede wszystkim większego wsparcia dla Grzegorza Zengoty i Bena Cooka. Kibice liczyli na lepszy wynik Piotra Pawlickiego, a także Nazara Parnickiego, który po czterech startach miał na koncie cztery punkty i nie powiększył już swojego dorobku.
Bonus dla Sparty, emocje do ostatniego biegu
Unia nie składała broni. Po podwójnym zwycięstwie w dziesiątym biegu zmniejszyła straty do 29:31, a przed wyścigami nominowanymi wciąż przegrywała tylko dwoma punktami. Taki rezultat oznaczał już jednak, że punkt bonusowy za dwumecz trafi do Sparty, która pierwszy mecz wygrała 50:40.
W czternastym biegu Grzegorz Zengota odniósł indywidualne zwycięstwo, lecz za jego plecami cenne punkty dla gości zdobyli Bartłomiej Kowalski i Artiom Łaguta, utrzymując dwupunktową przewagę.
O wszystkim decydował ostatni wyścig. Brady Kurtz kapitalnie wystartował i od pierwszych metrów nie pozostawił rywalom żadnych szans. Australijczyk pewnie dowiózł trzy punkty, przypieczętowując zwycięstwo Betard Sparty Wrocław 46:44. Był to już jedenasty remisowy bieg tego niezwykle wyrównanego spotkania.
Liderzy nie zawiedli
Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu został Brady Kurtz, który zdobył 14 punktów i ustanowił najlepszy czas dnia – 61,73 sekundy w siódmym biegu. Po 11 punktów dla Sparty wywalczyli również Maciej Janowski i Artiom Łaguta.
W ekipie gospodarzy najlepiej punktowali Ben Cook (11), Grzegorz Zengota (10) oraz Piotr Pawlicki (9).
Fogo Unia Leszno – Betard Sparta Wrocław 44:46
Pierwszy mecz: 50:40 dla Betard Sparty Wrocław.
Punkt bonusowy: Betard Sparta Wrocław.
Najlepszy czas dnia: Brady Kurtz – 61,73 s (7. bieg).
Sędzia: Paweł Słupski (Lublin).
Widzów: 16 000.