Pochettino zamyka podium
Ancelotti został zatrudniony z jednym celem: zapewnić Brazylii długo oczekiwany szósty tytuł mistrza świata. Plan musi poczekać na realizację, gdyż "Canarinhos" odpadli z turnieju w 1/8 finału po porażce z Norwegią (1:2).
Nagelsmann, który podał się już do dymisji po wyeliminowaniu przez Paragwaj w 1/16 finału. Szkoleniowiec miał pensję roczną rzędu 7,9 mln dolarów. Podium zamyka Argentyńczyk Mauricio Pochettino, który za 6,8 mln dolarów zgodził się na poprowadzenie reprezentacji Stanów Zjednoczonych, współgospodarza mistrzostw świata. Zespół USA także został wyeliminowany - w 1/8 finału przez Belgię. Niemiec Thomas Tuchel w reprezentacji Anglii ma zarabiać około 6,5 mln dol. rocznie.
Obcokrajowcy selekcjonerami reprezentacji
Ciekawym trendem w całym turnieju było to, jak wiele federacji zaufało zagranicznym trenerom. W 48 uczestniczących drużynach pracowało 31 obcokrajowców. Hiszpan Roberto Martínez, odpowiadający za grę Portugalii, po przegranej w 1/8 finału ze swymi rodakami podał się już do dymisji. Z kolei Włoch Fabio Cannavaro prowadził Uzbekistan, który występy zakończył na fazie grupowej. Kontrakty obydwu opiewały na 4,5 mln dol. rocznie.
Tuż za nimi sklasyfikowany został szkoleniowiec "Trójkolorowych" Didier Deschamps. Francuz, z umową 4,4 mln dol., wcześniej ogłosił, że po mistrzostwach rozstaje się z reprezentacją.
Trener mistrzów świata na 14. miejscu
Tymczasem broniąca tytułu mistrza świata Argentyna płaci Lionelowi Scaloniemu znacznie mniej niż wielu rywali. Ma on zarabiać około 2,6 miliona dolarów rocznie, co daje dopiero 14. miejsce wśród nejlepiej zarabiających trenerów tegorocznego mundialu.
Pierwszą dziesiątkę zamykaja Jesse Marsch (Kanada), Javier Aguirre (Meksyk) i Gustavo Alfaro (Paragwaj) - każdy z gażą wynoszącą ok. 2,8 mln dol. rocznie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.