Efektowny gol i historyczny dorobek
Francuzi objęli prowadzenie w 60. minucie ćwierćfinałowego spotkania rozegranego w Foxborough pod Bostonem. Kylian Mbappe popisał się efektownym strzałem z dystansu, zdobywając swoją 20. bramkę w historii występów na mistrzostwach świata.
Wynik meczu podwyższył sześć minut później Ousmane Dembele, który wykorzystał kolejną okazję francuskiego zespołu.
Niepokojące obrazki na ławce rezerwowych
Niespełna kwadrans przed końcem spotkania kibice Francji mieli jednak powody do niepokoju. Mbappe opuścił murawę w 77. minucie, a telewizyjne kamery pokazały później, jak siedzi na ławce rezerwowych z lodowym okładem na stawie skokowym.
Po zakończeniu meczu napastnik uspokoił jednak sympatyków „Trójkolorowych”.
– Wszystko dobrze. Uderzyłem się w kostkę, ale jest w porządku. Myślę, że w tamtym momencie JP, lepiej nadawał się do gry w ostatnim kwadransie niż ja. Zszedłem więc z boiska, a on wszedł. Pokazał się z dobrej strony, co jest bardzo pozytywne – powiedział Mbappe.
Francuzi czekają na półfinałowego rywala
Zwycięstwo 2:0 zapewniło reprezentacji Francji awans do półfinału mistrzostw świata. Jej kolejnego przeciwnika wyłoni piątkowe spotkanie Hiszpanii z Belgią.
– Awansowaliśmy do półfinału i jesteśmy bardzo szczęśliwi. Przed nami wciąż długa droga. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas jeszcze trudniejsze zadanie niż to, przez co już przeszliśmy, ale jesteśmy gotowi stawić czoła wszystkiemu – podkreślił francuski napastnik.
Mbappe dodał, że drużyna zamierza teraz skupić się na odpoczynku i dokładnie przeanalizować grę potencjalnych rywali.
– Damy sobie trochę czasu na regenerację, a później obejrzymy piątkowy mecz, aby dowiedzieć się, z kim zagramy w półfinale – zaznaczył.
Niewykorzystany rzut karny
Dorobek Mbappe w ćwierćfinale mógł być jeszcze bardziej okazały. W pierwszej połowie kapitan reprezentacji Francji nie wykorzystał rzutu karnego. Nie przeszkodziło to jednak jego drużynie w odniesieniu pewnego zwycięstwa i zameldowaniu się w najlepszej czwórce turnieju.