Dziennik Gazeta Prawana logo

Argentyna oszalała ze szczęścia. Tłumy świętowały awans do finału

dzisiaj, 06:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Argentyna oszalała ze szczęścia. Tłumy świętowały awans do finału
Argentyna oszalała ze szczęścia. Tłumy świętowały awans do finału/PAP/EPA
Argentyna po niezwykle emocjonującym spotkaniu pokonała Anglię 2:1 i awansowała do finału mistrzostw świata. Decydujący gol padł w doliczonym czasie gry, wywołując eksplozję radości w Buenos Aires i innych argentyńskich miastach. W niedzielnym finale obrońcy tytułu zmierzą się z Hiszpanią.

Wielki powrót Argentyny

Dziennik „La Nacion” określił półfinałowe starcie Argentyny z Anglią mianem „meczu stulecia”. Reprezentacja prowadzona przez Lionela Scaloniego długo znajdowała się jednak w trudnej sytuacji.

W 55. minucie prowadzenie Anglikom dał Anthony Gordon. Argentyńczycy przegrywali aż do 84. minuty, kiedy do remisu doprowadził Enzo Fernandez. O losach spotkania przesądził Lautaro Martinez, zdobywając zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry.

Po końcowym gwizdku rozpoczęło się wielkie świętowanie. Argentyńczycy po raz kolejny zagrają o najważniejsze piłkarskie trofeum.

Eksplozja radości w strefie kibica

W stołecznej dzielnicy Palermo spotkanie oglądało wspólnie niemal 30 tysięcy osób. Po golu Gordona początkowy entuzjazm ustąpił miejsca napięciu i rozczarowaniu.

Nastroje zmieniły się po wyrównującej bramce Fernandeza. Gdy Martinez zdobył gola na 2:1, zgromadzeni kibice zaczęli skakać, krzyczeć i obejmować się.

– Już było źle, ale tak robi Argentyna. Najpierw cierpimy, a potem przychodzi radość – powiedział 24-letni Nahir Otero, cytowany przez „La Nacion”.

– Było wszystko razem: oczekiwania, nerwy, rozpacz, smutek i szczęście. Wspaniałe przeżycie – oceniła 39-letnia Noelia Gomez.

Buenos Aires nie spało

Wielu Argentyńczyków oglądało półfinał w domach, wspólnie z rodzinami. Po bramkach zdobywanych przez „Albicelestes” okrzyki dochodzące z mieszkań łączyły się w potężną wrzawę. Kibice wychodzili również na balkony, machając flagami i świętując awans.

Uliczna fiesta rozpoczęła się natychmiast po zakończeniu meczu. W Buenos Aires tłumy ruszyły pod Obelisk, tradycyjne miejsce świętowania sukcesów reprezentacji.

Podobne sceny rozgrywały się w Rosario, Cordobie, Mendozie, Tucumanie i Mar del Plata.

Biało-błękitne święto w całym kraju

W La Placie tysiące mieszkańców zgromadziły się na Placu Moreno oraz w okolicach Placu San Martina. Świętowali zarówno najmłodsi kibice, jak i seniorzy.

Ubrani w biało-błękitne barwy Argentyńczycy śpiewali, tańczyli i bili w bębny. Nocne niebo rozświetlały sztuczne ognie, a zabawa trwała do późnych godzin.

Jedną z najczęściej wykonywanych przyśpiewek było hasło: „Kto nie skacze, jest Anglikiem”. Argentyńscy kibice śpiewają je od lat 80. XX wieku. Utwór nawiązuje do wieloletniej rywalizacji obu krajów, związanej między innymi z wojną o Falklandy, nazywane w Argentynie Malwinami.

Kolejny rozdział wielkiej rywalizacji

Mecze Argentyny z Anglią należą do największych klasyków międzynarodowego futbolu. Półfinał mundialu był także porównywany do jednego z najbardziej pamiętnych spotkań w historii argentyńskiej piłki.

W ćwierćfinale mistrzostw świata w 1986 roku Argentyna również pokonała Anglię 2:1. Tamten pojedynek przeszedł do historii światowego futbolu i stał się jednym z najważniejszych elementów argentyńskiej piłkarskiej mitologii.

Teraz „Albicelestes” czeka ostatni krok. W niedzielnym finale broniąca mistrzowskiego tytułu Argentyna zmierzy się z Hiszpanią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj