Bolesna porażka Anglików w końcówce
Reprezentacja Anglii była blisko awansu do finału mundialu, jednak w środowym półfinale przegrała z Argentyną 1:2. O losach spotkania zdecydowała dramatyczna końcówka. Argentyńczycy zdobyli dwie bramki w ostatnich siedmiu minutach meczu i odwrócili wynik rywalizacji.
Dzięki zwycięstwu „Albicelestes” po raz drugi z rzędu awansowali do finału mistrzostw świata. Anglikom pozostała walka o brązowy medal.
Tuchel potwierdza swoje plany
Po zakończeniu spotkania Thomas Tuchel został zapytany, czy mimo półfinałowej porażki pozostanie na stanowisku. Niemiec odpowiedział jednoznacznie.
– Kontrakt obowiązuje do czasu domowych mistrzostw Europy – podkreślił selekcjoner.
Tuchel objął reprezentację Anglii w styczniu 2025 roku. Na początku 2026 roku przedłużył umowę do mistrzostw Europy w 2028 roku, które odbędą się w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Jego roczne wynagrodzenie ma wynosić około 5,9 miliona euro.
„Półfinał to już osiągnięcie”
Selekcjoner przyznał, że bezpośrednio po porażce trudno mu myśleć o kolejnych turniejach. Jednocześnie docenił wynik osiągnięty przez angielską drużynę.
– Nie mogę się tego doczekać, choć obecnie trudno jest patrzeć tak daleko w przyszłość. Będziemy musieli czekać cztery lata, aby ponownie zakwalifikować się do mistrzostw świata. Półfinał to już samo w sobie osiągnięcie. Wiele potęg piłkarskich odpada z turnieju przed tą fazą – powiedział Tuchel, cytowany przez Sky Sports.
Argentyna zagra o tytuł, Anglia o brąz
W finale mistrzostw świata Argentyna zmierzy się z Hiszpanią. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 19 lipca w Nowym Jorku/East Rutherford.
Dzień wcześniej reprezentacja Anglii zagra z Francją o trzecie miejsce. Mecz zostanie rozegrany w Miami.
