Finał obejrzy w prezydenckiej rezydencji
Javier Milei stanowczo wykluczył podróż do Stanów Zjednoczonych na finał piłkarskich mistrzostw świata. Argentyna zmierzy się w nim z Hiszpanią, a spotkanie zostanie rozegrane w niedzielę w okolicach Nowego Jorku.
Prezydent zapowiedział, że podobnie jak wszystkie wcześniejsze mecze turnieju obejrzy finał w rezydencji prezydenckiej w Olivos pod Buenos Aires. Jak przyznał, jest to element jego piłkarskiej kabały.
– Będziemy oglądać w Olivos. Tam oglądałem wszystkie mecze – powiedział w rozmowie z Radiem Mitre.
Szczęśliwa kurtka prezydenta
Milei zdradził również, że podczas finału będzie miał na sobie kurtkę z logo argentyńskiego koncernu naftowego YPF. Prezydent uważa, że ubranie przynosi reprezentacji szczęście, dlatego nie zamierza go zdejmować bez względu na temperaturę.
– Zawsze oglądam w kurtce firmy naftowej, którą znacie, i wygrywamy. Pocę się jak skazaniec, ale gdy raz ją zdjąłem, strzelili nam gola, więc już jej nie zdejmuję – żartował argentyński przywódca.
Różowy Dom gotowy na mistrzowską fetę
Prezydent ponownie zaproponował, by po zakończeniu turnieju reprezentacja mogła świętować w Casa Rosada, czyli Różowym Domu siedzibie argentyńskich władz w Buenos Aires.
Piłkarze mieliby możliwość wyjścia na balkon pałacu i spotkania się z kibicami. Milei zapewnił jednocześnie, że podczas uroczystości w budynku nie byłoby polityków. W ten sposób chce uniknąć podejrzeń, że sukces drużyny narodowej został wykorzystany do celów politycznych.
Prezydent określił reprezentantów Argentyny mianem „nadzwyczajnej grupy zawodników”.
Trump pojawi się na trybunach
Na finałowym spotkaniu ma pojawić się prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, uznawany za jednego z najbliższych ideologicznych sojuszników Mileia. Jego obecność potwierdziła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Nie ujawniła jednak, której drużynie będzie kibicował amerykański przywódca.
Reprezentacja ponad politycznymi podziałami
Zdaniem ekspertów piłkarska reprezentacja Argentyny pozostaje jednym z nielicznych symboli jednoczących społeczeństwo mimo głębokich podziałów politycznych.
Po zdobyciu przez Argentynę mistrzostwa świata w 2022 roku na ulicach Buenos Aires zgromadziły się miliony kibiców. Według części szacunków w świętowaniu mogło uczestniczyć nawet około pięciu milionów osób.
