Bramki dla broniących tytułu "Trójkolorowych" zdobyli Kylian Mbappe (dwie) i Olivier Giroud, a rozmiary porażki zmniejszył w końcówce z rzutu karnego Robert Lewandowski.

W fazie grupowej biało-czerwoni zremisowali z Meksykiem 0:0, pokonali Arabię Saudyjską 2:0 i w takich samych rozmiarach przegrali z Argentyną.

Reklama

Myślę, że dzisiaj lepiej rozgrywaliśmy piłkę i nie traciliśmy jej tak od razu. Z Argentyną praktycznie każda piłka to była strata i nie potrafiliśmy wyjść z własnej połowy, ale dziś nam się to udawało. Argentyńczycy też zostawiali nam dużo miejsca, ale wtedy tego nie wykorzystywaliśmy, a dzisiaj to już lepiej wyglądało - ocenił Zieliński.

Jego zdaniem reprezentacja Polski nie dała się stłamsić tak, jak w starciu z "Albicelestes".

Luz, swoboda, więcej kreatywności, więcej ruchu z przodu. Dzięki temu stworzyliśmy sobie więcej sytuacji. Tak musimy grać. Uważam, że drużyna zagrała dobry mecz z mistrzami świata, przeciwko jednemu z najlepszych napastników na świecie, bo to, co robi Mbappe nie tylko teraz, ale już od kilku lat, pokazuje, że jest topowym zawodnikiem i ciężko go kryć - zaznaczył 28-letni pomocnik Napoli.

W pierwszej połowie Zieliński miał znakomitą sytuację, aby dać biało-czerwonym prowadzenie, ale jego strzał z niewielkiej odległości obronił bramkarz Hugo Lloris.

Szkoda tej sytuacji. Zobaczyłem tam trzech Francuzów w bramce i chciałem strzelić na siłę. Dobrze trafiłem (w piłkę - PAP), ale niestety trafiłem w środek bramki, w bramkarza. Szkoda. Byłoby ciekawie, to byłby dla nas korzystny rezultat i może byśmy go utrzymali - ubolewał.

Nie chciał oceniać występu Polaków w całym mundialu.

Reklama

Dziś można było na pewno powalczyć o coś więcej, bo były na to sytuacje. Szkoda, że to się już kończy dla nas, ale Polska mogła się cieszyć po raz pierwszy od 36, że wyszliśmy z grupy w mundialu - przypomniał.

Francja zmierzy się w ćwierćfinale ze zwycięzcą wieczornego meczu Anglii z Senegalem.