Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie siatkarki Ligę Narodów zaczęły od zwycięstwa

wczoraj, 10:37
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Polskie siatkarki Ligę Narodów zaczęły od zwycięstwa
Polskie siatkarki Ligę Narodów zaczęły od zwycięstwa/East News
Polski siatkarki udanie zainaugurowały tegoroczne rozgrywki Ligi Narodów. Nasze panie w swoim pierwszym meczu pokonały w chińskim Nankin Belgię 3:2 (25:20, 22:25, 25:23, 18:25, 15:13). W czwartek o godz. 9.00 drużyna Stefano Lavariniego zmierzy się z Czechami, kolejnymi rywalami będą Serbia i gospodynie turnieju.

Debiutantka zamknęła pierwszego seta

Biało-czerwone do rozgrywek Ligi Narodów przystąpiły w nieco odmienionym składzie. Z różnych powodów w kadrze zabrakło m.in. Agnieszki Korneluk, Olivii Różański, Aleksandry Gryki, Weroniki Centki-Tietianiec czy Joanny Lelonkiewicz. Z kolei Magdalena Stysiak ma później dołączyć do reprezentacji. Belgijki na pierwszym turnieju w Chinach pojawiły się w najsilniejszym składzie, w jakim występowały rok temu na mistrzostwach świata w Tajlandii. Tam właśnie, w 1/8 finału, oba zespoły spotkały się po raz ostatni. Po zaciętym pojedynku Polska wygrała 3:2 i takim samym rezultatem zakończyło się pierwsze starcie tych zespołów w LN.

Początek spotkania to dobry fragment w wykonaniu zespołu Lavariniego, który prowadził 6:2. Rywalki szybko jednak wróciły do gry i po chwili był remis 6:6. Siatkarki Belgii postawiły na mocny serwis, który często sprawiał, że biało-czerwone nie zawsze były w stanie wyprowadzić skuteczny atak. W drugiej części partii to Polki okazały się skuteczniejsze, dwa ważne punkty dołożyła debiutująca w Lidze Narodów Oliwia Sieradzka, która zanotowała udaną zmianę. Seta "zamknęła" inna debiutantka Julia Szczurowska.

Belgijki lepsze na finiszu drugiej partii

Drugą patię trzykrotne brązowe medalistki Ligi Narodów także zaczęły solidnie. Monika Lampkowska szybko stała się liderką w ataku i wraz ze Szczurowską zamieniały kolejne akcje na punkty. Taka sytuacja nie trwała jednak zbyt długo, bowiem role się odwróciły. Rywalki przejęły inicjatywę i nie pomogła przerwa, o którą poprosił Lavarini. Biało-czerwone miały kłopoty w przyjęciu zagrywki, a w szeregach reprezentacji Belgii rozkręcała się Britt Herbots. Z przewagi polskiego zespołu nic nie zostało, a po chwili to podopieczne Krisa Vansnicka wygrywały 15:12.

Polki szybko uporządkowały grę, Martyna Łukasik przerwała niemoc swojej drużyny, a kolejny punkt dołożyła Szczurowska i był remis 15:15. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie i zanosiło się na emocjonującą końcówkę. Po dwóch udanych atakach Lampkowskiej było 21:19 dla Polski, lecz finisz to był już popis Belgijek. Ponownie zagrywką sprawiały sporo kłopotów i wygrały cztery ostatnie akcje.

Szczurowska złapała zadyszkę

Trzecia odsłona przypominała poprzednie - każda z drużyn miała swoje lepsze i gorsze momenty, a wiele zależało od zagrywki. Początkowo lepsze wrażenie sprawiały Belgijki, bowiem to biało-czerwone niemal cały czas musiały "gonić" wynik. Przy stanie 21:18 dla Belgii podopieczne Lavariniego zdobyły cztery punkty z rzędu, a w decydujących momentach dwukrotnie pomyliła się Herbots. Doświadczona siatkarka najpierw chciała obić blok, ale nie trafiła w ręce Natalii Kecher. W kolejnej akcji Herbots znów się pomyliła i nieco zaskoczone Polki mogły opuścić boisko z uśmiechami na twarzy.

Belgijki nie załamały się niewykorzystaną szansą i w następnym secie już wyraźnie dominowały. Do skutecznej Herbots dołączyła Nathalie Lemmens, która w ostatnim sezonie ligowym występowała w DevelopResie Rzeszów, z kolei w polskiej reprezentacji zadyszki dostała Szczurowska.

Polki lepsze w tie-breaku

Kluczowym momentem tie-breaku były znakomite serwisy Szczurowskiej - po jej dwóch asach Polki wyszły na prowadzenie 7:4. Rywalki nie rezygnowały, ale biało-czerwone utrzymywały bezpieczny dystans, a po mocnym zbiciu Julity Piaseckiej przewaga urosła do czterech "oczek" (12:8). W ważnym momencie kolejna debiutantka Maja Koput zaatakowała ze środka zdobywając 13 punkt, a ten na wagę pierwszego zwycięstwa uzyskała Łukasik atakiem z lewego skrzydła. Najwięcej punktów dla biało-czerwonych zdobyła Szczurowska - 30 oraz Lampkowska - 18; dla Belgii - Herbots (30).

Biało-czerwone w czwartek (początek, godz. 9.00) zmierzą się z Czeszkami. Kolejnymi rywalkami będą Serbki (piątek, 13.30) oraz Chiny (13.00).

  • Polska - Belgia 3:2 (25:20, 22:25, 25:23, 18:25, 15:13)
  • Polska: Katarzyna Wenerska, Julia Szczurowska, Anna Obiała, Magdalena Jurczyk, Monika Lampkowska, Martyna Łukasik – Aleksandra Szczygłowska (libero) – Alicja Grabka, Oliwia Sieradzka, Justyna Łysiak, Julita Piasecka, Natalia Kecher, Maja Koput
  • Belgia: Elise vam Sas, Pauline Martin, Nathalie Lemmens, Natalia Koulberg, Nel Demeyer, Britt Herbots – Britt Rampelberg (libero) – Lara Nagels, Janne Deleu, Charlotte Krenicky, Britt Fransen, Liese Verhelst
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj