Dziennik Gazeta Prawana logo

Fury pocałował Wacha w czasie walki. Polak wytrzymał w ringu 7 rund

57 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fury pocałował Wacha w czasie walki. Polak wytrzymał w ringu 7 rund
Fury pocałował Wacha w czasie walki. Polak wytrzymał w ringu 7 rund/East News
Mariusz Wach starał się jak mógł, ale na byłego mistrza świata to było zdecydowanie za mało. Polak na gali boksu w tajskiej Pattayi przegrał z Tysonem Furym przez techniczny nokaut w siódmej rundzie. W trakcie walki doszło do niecodziennej sytuacji. W pewnym momencie Brytyjczyk z zwarciu przy linach pocałował naszego pięściarza.

Fury walczył na pełnym luzie

Brytyjczyk, który szykuje się do prestiżowego starcia ze swoim rodakiem Anthonym Joshuą rozpoczął pojedynek wyprowadzając proste ciosy. Zmieniał pozycje z normalnej na mańkuta. 46-letni Polak szukał swojej szansy w mocnym uderzeniu, widać było jednak różnicę szybkości.

Po upływie kolejnych minut były dwukrotny mistrz świata podkręcił tempo. W piątej rundzie zamknął rywala w narożniku, trafił kilka razy, wciąż jednak bez większych strat po stronie Wacha. Fury walczył na pełnym luzie. W pewnym momencie nawet pocałował swojego rywala.

Wach kompletnie opadł z sił

Polski pięściarz z każdą kolejną minutą pojedynku bardziej zaczął odczuwać zmęczenie, niż siłę ciosów przeciwnika. Po siódmym starciu wyglądał już na bardzo wyczerpanego i z ulgą przyjął gong na przerwę.

Po niej jednak nie przystąpił już do walki. Sędzia ogłosił wygraną "Króla Cyganów" przez techniczny nokaut. Pojedynek był zakontraktowany na 10 rund, a dochód zostanie przeznaczony na wsparcie ubogich dzieci w Tajlandii.

Fury szykuje się do "bitwy o Anglię"

37-letni Fury przygotowując się do walki z Wachem był lżejszy od przeciwnika po raz pierwszy od 15 lat. Brytyjczyk ważył 120 kg, a Polak - 132 kg. Wach przegrał siedem z ostatnich dziesięciu walk, w tym przez nokaut z Brytyjczykiem Mosesem Itaumą dwa lata temu.

Zwycięstwo Fury'ego jest wstępem do długo oczekiwanego starcia z Joshuą, który w sobotę w Arabii Saudyjskiej stoczy rozgrzewkową walkę z Albańczykiem Kristianem Prengą. Stawką planowanego na koniec roku pojedynku ma być tytuł króla brytyjskiego boksu oraz ogromny prestiż. Walka reklamowana jest jako narodowa "bitwa o Anglię".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraFury pocałował Wacha w czasie walki. Polak wytrzymał w ringu 7 rund »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj