Wyrównany początek i mocna końcówka Polaków
Polacy przystępowali do finału po efektownym zwycięstwie 3:0 nad Słowenią. Amerykanie mieli za sobą znacznie bardziej wyczerpujący półfinał, w którym po pięciu setach pokonali Japonię.
Od pierwszych akcji finałowego spotkania trwała wyrównana walka. W reprezentacji USA najgroźniejszy był Jake Hanes, natomiast w polskiej drużynie znakomicie prezentował się Wilfredo Leon.
Przełom nastąpił przy stanie 14:14. Skuteczna kontra Leona oraz błąd rywali pozwoliły biało-czerwonym odskoczyć na trzy punkty. Chwilę później Leon dołożył asa serwisowego, powiększając przewagę do 19:15. Pierwszą partię zakończył autowy atak Coopera Robinsona, a Polska zwyciężyła 25:21.
Amerykanie odwrócili przebieg meczu
W drugim secie inicjatywę zaczęli przejmować zawodnicy prowadzeni przez Karcha Kiraly’ego. Po błędzie Szymona Jakubiszaka objęli prowadzenie 10:8. Tomasz Fornal doprowadził asem serwisowym do remisu 12:12, lecz skuteczny atak Ethana Champlina i blok na Leonie ponownie dały Amerykanom przewagę.
Polacy zdołali wyrównać na 20:20, między innymi dzięki kontrze Bartłomieja Bołądzia. W końcówce kluczowa okazała się jednak trudna zagrywka Hanesa. USA wygrały 25:23 i doprowadziły do remisu.
Jeszcze bardziej zacięty był trzeci set. Po skrócie Fornala, błędzie Matthew Andersona i bloku Bartłomieja Lemańskiego biało-czerwoni prowadzili już 19:15. W końcówce zaczęli jednak popełniać błędy, a blok na Bołądziu dał Amerykanom remis 22:22.
O wyniku decydowała gra na przewagi. Dwie skuteczne akcje Taylora Averilla pozwoliły reprezentacji USA zwyciężyć 27:25 i objąć prowadzenie 2:1 w meczu.
Odważna decyzja Grbicia odmieniła spotkanie
Przed czwartym setem Nikola Grbić zdecydował się na nietypowy ruch. Bartłomieja Bołądzia na pozycji atakującego zastąpił nominalny przyjmujący Wilfredo Leon.
Po wyrównanym początku Polacy zaczęli budować przewagę dzięki dobrym zagraniom Lemańskiego. Ważną rolę odegrał również Kamil Semeniuk, którego as serwisowy dał biało-czerwonym prowadzenie 17:15.
W decydujących akcjach odpowiedzialność za grę wziął na siebie Fornal. Set zakończył się skutecznym polskim blokiem na Hanesie. Zwycięstwo 25:23 oznaczało, że o złotym medalu rozstrzygnie tie-break.
Polski blok rozstrzygnął tie-break
Początek piątej partii był wyrównany, lecz w jej drugiej części polscy siatkarze całkowicie zdominowali rywali na siatce.
Najpierw piłkę przechodzącą po zagrywce Lemańskiego wykorzystał Jakubiszak. Następnie Polacy zatrzymali blokiem Hanesa oraz Merricka McHenry’ego, który wcześniej był niemal nie do powstrzymania.
Drużyna Grbicia odskoczyła na 12:7 i nie pozwoliła rywalom wrócić do gry. Mecz zakończył autowy atak Hanesa. Polska wygrała tie-break 15:10, a całe spotkanie 3:2.
Semeniuk najskuteczniejszy, Fornal z nagrodą MVP
Najwięcej punktów dla reprezentacji Polski zdobył Kamil Semeniuk, który zakończył finał z dorobkiem 17 „oczek”.
Tomasz Fornal uzyskał 15 punktów, w tym aż pięć bezpośrednio z zagrywki. Przyjmujący został wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem turnieju finałowego. Był podstawowym graczem reprezentacji Polski we wszystkich trzech spotkaniach rozegranych w Ningbo.
W półfinale ze Słowenią zdobył sześć punktów, a w wygranym 3:1 ćwierćfinale z Ukrainą zanotował osiem. W finale ponownie należał do najważniejszych zawodników zespołu.
Biało-czerwonych z trybun wspierał między innymi były reprezentant Polski Krzysztof Ignaczak.
Trzeci triumf Polski w Lidze Narodów
Polacy po raz trzeci zdobyli złoty medal Ligi Narodów. W swoim dorobku mają również jedno srebro oraz trzy brązowe medale tych rozgrywek.
Pod wodzą Nikoli Grbicia reprezentacja Polski po raz dziewiąty z rzędu stanęła na podium międzynarodowej imprezy. Czterokrotnie kończyła rywalizację na najwyższym stopniu.
Wygrywając Ligę Narodów drugi rok z rzędu, biało-czerwoni powtórzyli osiągnięcie Rosjan, którzy wcześniej jako jedyni zdołali obronić tytuł, triumfując w edycjach 2018 i 2019.
Polacy ponownie pokonali USA w meczu o złoto. W 2023 roku wygrali z Amerykanami w finale w Gdańsku 3:1. Z tym samym rywalem zwyciężyli także w finale Ligi Światowej w 2012 roku, wygrywając w Sofii 3:0.
Historyczny medal Słowenii
Brązowy medal w Ningbo zdobyła reprezentacja Słowenii, która w meczu o trzecie miejsce pokonała Japonię 3:1.
Dla Słoweńców było to pierwsze podium w historii występów w Lidze Narodów. Wcześniej trzykrotnie przegrywali spotkania o brązowy medal. Japonia po raz pierwszy zakończyła rozgrywki na czwartym miejscu.
Po zakończeniu turnieju reprezentacja Polski pozostanie liderem światowego rankingu z dorobkiem 407,56 punktu. Biało-czerwoni mają znaczną przewagę nad zajmującymi kolejne miejsca Włochami i Rosją.
Składy finalistów
Polska: Bartłomiej Bołądź, Tomasz Fornal, Szymon Jakubiszak, Marcin Komenda, Bartłomiej Lemański, Wilfredo Leon, Jakub Popiwczak (libero) oraz Kamil Semeniuk i Artur Szalpuk.
USA: Matthew Anderson, Taylor Averill, Ethan Champlin, Micah Christenson, Jake Hanes, Merrick McHenry, Erik Shoji (libero) oraz TJ DeFalco, Matthew Knigge, Micah Ma’a i Cooper Robinson.
