Uroczysta oprawa przed pierwszym gwizdkiem
Przed rozpoczęciem spotkania kibice Legii uczcili 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Na trybunach zaprezentowano wielką flagę oraz napis „Za każdy kamień twój”. Odpalono również czarne race, symbolizujące dym unoszący się nad płonącym miastem. Piłkarze i kibice odśpiewali hymn narodowy, a następnie minutą ciszy oddali hołd uczestnikom powstania.
Obie drużyny przystępowały do niedzielnego meczu po udanej inauguracji sezonu. Legia wygrała na wyjeździe z Pogonią Szczecin 1:0, natomiast Zagłębie pokonało Piast Gliwice 2:0. Faworytem pozostawali jednak warszawianie, którzy zwyciężyli w 11 z 12 wcześniejszych bezpośrednich spotkań.
Zagłębie zaskoczyło Legię
Goście objęli prowadzenie już w czwartej minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Filip Kocaba wygrał pojedynek w powietrzu i strzałem głową pokonał Otto Hindricha.
Po zdobyciu bramki lubinianie cofnęli się do obrony i skutecznie utrudniali gospodarzom konstruowanie ataków. Legia stopniowo zwiększała jednak tempo. W 20. minucie Paweł Wszołek zagrał w pole karne do Bartosza Kapustki, ale pomocnik uderzył obok słupka. Niedługo później próbował Ruben Vinagre, lecz Jasmin Burić pewnie obronił jego strzał.
Pierwszy gol Zjawińskiego w barwach Legii
Wyrównanie padło w 25. minucie. Wszołek dośrodkował z prawej strony, a Łukasz Zjawiński skutecznym uderzeniem głową doprowadził do remisu.
Dla napastnika sprowadzonego latem z Polonii Warszawa było to pierwsze trafienie w oficjalnym meczu Legii. Zjawiński zdobył również pierwszą bramkę w Ekstraklasie od sezonu 2020/21, kiedy reprezentował Stal Mielec.
Po wyrównaniu gospodarze przejęli inicjatywę. Rafał Augustyniak trafił w boczną siatkę, a po uderzeniu Kapustki z około 25 metrów piłka odbiła się od słupka.
Do bramki trafił także Mileta Rajović, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. Gol został jednak anulowany po analizie VAR. Sędziowie uznali, że znajdujący się przed bramkarzem Robert Deziel absorbował uwagę Buricia i brał udział w akcji.
Tuż przed przerwą Augustyniak uderzył jeszcze nad poprzeczką. Po pierwszej połowie utrzymywał się remis 1:1.
Zagłębie zmarnowało swoje szanse
Początek drugiej części należał do Legii, ale strzał Kapustki zza pola karnego nie sprawił Buriciowi większych problemów.
Zagłębie odpowiedziało groźnym kontratakiem. Marcel Reguła znalazł się w doskonałej sytuacji, lecz trafił w poprzeczkę. Bliski zdobycia bramki był również Filip Szymczak, którego uderzenie głową po rzucie rożnym minęło słupek.
Na drugą stronę boiska przeniósł ciężar gry Rajović. Jego strzał z dystansu obronił jednak Burić. Interweniować musiał także bramkarz Legii, gdy po rzucie rożnym główkował Michał Nalepa.
Vinagre wyprowadził Legię na prowadzenie
Konsekwentne ataki gospodarzy przyniosły efekt w 72. minucie. Po kolejnym dośrodkowaniu Wszołka obrońca Zagłębia wybił piłkę przed pole karne. Dopadł do niej Vinagre, który precyzyjnym strzałem pokonał Buricia i dał Legii prowadzenie 2:1.
Lubinianie nie zdołali już skutecznie odpowiedzieć. W doliczonym czasie gry gospodarze przypieczętowali zwycięstwo po akcji dwóch rezerwowych. Wahan Biczachczjan podał do Rafała Adamskiego, a ten z bliska ustalił wynik spotkania na 3:1.
Legia odniosła drugie zwycięstwo w sezonie, natomiast Zagłębie ponownie nie przełamało złej serii w Warszawie. „Miedziowi” przegrali przy Łazienkowskiej po raz ósmy z rzędu.
Legia Warszawa – KGHM Zagłębie Lubin 3:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Filip Kocaba (4.), 1:1 Łukasz Zjawiński (25.), 2:1 Ruben Vinagre (72.), 3:1 Rafał Adamski (90+1.).
Sędzia: Karol Arys (Szczecin).
Widzów: 26 762.
Legia Warszawa: Otto Hindrich – Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Robert Deziel (81. Arkadiusz Reca) – Paweł Wszołek, Wojciech Urbański (58. Wahan Biczachczjan), Damian Szymański (69. Jakub Żewłakow), Bartosz Kapustka, Ruben Vinagre – Mileta Rajović (69. Rafał Adamski), Łukasz Zjawiński (81. Henrique Arreiol).
KGHM Zagłębie Lubin: Jasmin Burić – David Colina, Aleks Ławniczak, Michał Nalepa, Damian Michalski, Josip Corluka – Marcel Reguła (83. Szymon Łyczko), Filip Kocaba (83. Mateusz Dziewiatowski), Jakub Kolan (46. Damian Dąbrowski), Sebastian Kerk (73. Kamil Nowogoński) – Levente Szabo (46. Filip Szymczak).
