Dziennik Gazeta Prawana logo

Mariusz Wlazły nie udaje choroby

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Mam nadzieję, że Polska wygra w Rosji wszystko" - uśmiecha się Mariusz Wlazły. Atakujący numer 1 reprezentacji siatkarzy nie poleciał na mistrzostwa Europy do Moskwy z powodu skurczów w nogach, ale całym sercem jest z naszą drużyną, która jutro meczem z Belgią zaczyna walkę o medale.
Wlazły cierpi nie tylko fizycznie. Wie, że nie wszyscy wierzą w to, iż zrezygnował z gry w kadrze, bo ma kłopoty ze zdrowiem. Są tacy, którzy uważają, że mimo dolegliwości mógłby pomóc kolegom. "Każdego z nas coś boli. Mariusz powinien zacisnąć zęby i wrócić do kadry, tym bardziej że badania niczego nie wykazały" - nie kryje oburzenia Sebastian Świderski. "Nie chcę się z nikim kłócić, bo to nie ma sensu. Czuję po prostu żal. Najważniejsze, by w końcu została postawiona diagnoza, co mi dolega" - podkreśla Mariusz na łamach "Faktu".

Rzeczywiście, lekarze w Warszawie stwierdzili, że w mięśniach Wlazłego nic złego się nie dzieje. Nie potrafili znaleźć przyczyny potwornie bolesnych skurczów, dlatego po powrocie reprezentacji z Moskwy siatkarz poleci z trenerem Raulem Lozano do specjalistycznej kliniki w Barcelonie. Argentyńczyk chce pomóc siatkarzowi, ale jednocześnie mówi, że gdyby decyzja zależała tylko od niego, to Wlazły poleciałby do Moskwy... "Bo nie ma żadnej kontuzji, a ostatnio nie miał nawet skurczów" - twierdzi Lozano.

Tyle że ostatnio Wlazły nie grał żadnego meczu, a skurcze pojawiały się podczas wzmożonego wysiłku. Jest bardzo prawdopodobne, że wróciłyby w Moskwie. "Bardzo chciałem grać w mistrzostwach Europy, ale nie jestem na to fizycznie gotowy. Trzymam kciuki za chłopaków i wierzę w ich sukces" - dodaje Wlazły, nie kryjąc żalu, że nie może pomóc reprezentacji.

Wszyscy, którzy znają Mariusza, wiedzą, że nie jest on żadnym symulantem. Był gotów zrezygnować z gry w Lidze Światowej, żeby wrócić do pełni sił na mistrzostwa Europy. Lozano na to się nie zgodził i teraz musi się obyć bez najlepszego atakującego. Ale jeśli Wlazły się wyleczy, z pewnością jeszcze nieraz pomoże reprezentacji.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj