Polki dobrze rozpoczęły to spotkanie. Prowadziły 2:0. Na pierwszą przerwę techniczna schodziły prowadząc 8:5. W naszym zespole wyróżniała się Katarzyna Skowrońska. To właśnie po jej
atakach zdobywaliśmy w pierwszej partii sporo punktów. "Złotka" nie zwalniały tempa i powiększały przewagę. Na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:11. Niestety
później Polki pogubiły się i rywalki doprowadziły do remisu 20:20. Końcówka była nerwowa. Lepiej ją wytrzymały Serbki i za sprawą - głównie - Jeleny Nikolić wygrały pierwszego seta
26:24.
Początek drugiej partii w wykonaniu naszych zawodniczek był fatalny. Serbki prowadziły 6:0. Widać, że Polki jeszcze nie pozbierały się po porażce w pierwszym secie. Na pierwszej przerwie
technicznej przegrywały 3:8. Potem przewaga rywalek wzrosła aż do 8. punktów (12:4). Na szczęście nasze panie poderwały się do walki i odrobiły pięć punktów straty. Na drugiej przerwie
technicznej "Złotka" przegrywały już tylko 13:16. Potem doprowadziły do remisu 20:20. Tym razem w końcówce seta to Polki zachowały więcej zimnej krwi i wygrały partię
25:23.
Polskie siatkarki uskrzydlone zwycięstwem w drugim secie świetnie rozpoczęły trzecią partię. Prowadziły 5:0. Na pierwszej przerwie technicznej przewaga Polek była taka sama (8:3). Nasze panie
poszły za ciosem. Systematycznie powiększały przewagę. Na drugiej przerwie technicznej było 16:7. Ostatecznie "Złotka" gładko wygrały 25:12.
W czwartej partii nie było już tak łatwo. Serbki pozbierały się po klęsce w trzecim secie i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:5, a na drugiej już 16:9. Rywalki nie zmarnowały
szansy. Wygrały czwartą partię 25:19 i doprowadziły do remisu 2:2.
Początek piątego seta był bardzo udany dla Polek. "Złotka" bardzo dobrze grały blokiem i w efekcie prowadziły 7:2. Potem fantastycznie atakowała Anna Podolec. To głównie
jej zbicia zapewniły nam zwycięstwo w piątej partii 15:10 i całym meczu 3:2
Dzięki wygranej z Serbią, Polki zachowały szanse na udział w turnieju interkontynentalnym, gdzie też można wywalczyć olimpijską kwalifikację,
Mecz Pucharu Świata:
Polska - Serbia 3:2 (24:26, 25:23, 25:12, 19:25, 15:10)
Polska: Milena Sadurek (1 punkt), Katarzyna Skowrońska-Dolata (17), Anna Podolec (28), Milena Rosner (3), Eleonora Dziękiewicz (7), Maria Liktoras (12), Mariola Zenik (libero) oraz
Małgorzata Glinka-Mogentale (7), Agnieszka Bednarek, Agata Sawicka.
Serbia: Maja Ognjenović (2), Jovana Brakocević (13), Jelena Nikolić (22), Briżitka Molnar (20), Stefana Veljković (4), Vesna Citaković (11), Suzana Cebić (libero) oraz Jasna
Majstorović, Jovana Vesović, Maja Simanić, Ivana Nesović (1).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.