Dziennik Gazeta Prawana logo

Castellani: Nie mam w głowie szóstki

22 lipca 2009, 20:07
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Mam już pewne przemyślenia, ale na podjęcie ostatecznych decyzji jest jeszcze czas. Do 5 sierpnia mam podać dwunastkę i to jest teraz dla mnie najważniejsze, a na wyznaczenie szóstki przyjdzie jeszcze pora. Z niczym nie wolno się spieszyć" - mówi DZIENNIKOWI trener naszych siatkarzy Daniel Castellani.

Jest to najlepszy skład, na jaki w tej chwili możemy liczyć. A tych sześciu nowych? To nie są żadne nowe twarze w naszym zespole. Zagumny, Gruszka, Świderski, Pliński, Winiarski czy Gacek to nie debiutanci. A czy ci siatkarze znajdą się w ekipie? Tak naprawdę to większość tej ekipy wspólnie trenuje od 20 czerwca. Mieliśmy już zgrupowanie w Spale, potem we Wrocławiu, a teraz w Bełchatowie. A kontuzje? Początkowo dochodziły do nas niepokojące doniesienia o ewentualnych absencjach, które na szczęście w większości przypadków się nie sprawdziły. Forma Zagumnego i Świderskiego jest OK, a z Winiarskim musimy wstrzymać się do piątku, gdy otrzymamy opinię lekarza.

Mariusz jest doskonałym zawodnikiem i bardzo żałuję, że zabraknie go w kadrze na ME. Zdaję sobie jednak sprawę, że zdrowie jest najważniejsze. A kto go zastąpi? Cały zespół. Może nie będziemy mieć wybitnego atakującego, ale wówczas skupimy się na innych elementach, by tę lukę wypełnić. Więc się nie martwię.

Mam już pewne przemyślenia, ale na podjęcie ostatecznych decyzji jest jeszcze czas. Do 5 sierpnia mam podać dwunastkę i to jest teraz dla mnie najważniejsze, a na wyznaczenie szóstki przyjdzie jeszcze pora. Z niczym nie wolno się spieszyć.

Konkretniej było to spotkanie z całym prezydium związku. Wnioski? Nikt nikogo nie wzywał na dywanik, nikt nikogo nie miał też z czegokolwiek rozliczać. Mieliśmy za zadanie podsumować pierwszy etap przygotowań, dokonaliśmy analizy wyników osiągniętych przez młodych zawodników, których miałem przetestować podczas Ligi Światowej.

Braku doświadczenia i trochę czasu na treningi, by rozwinąć wszystkie możliwości zawodników. Zdaję sobie sprawę, że oni zostali rzuceni na głęboką wodę, dlatego nie wymagaliśmy od nich nie wiadomo czego. Nie wywieraliśmy na nich żadnej presji, prócz tej sportowej. Nie było natomiast niepotrzebnej pogoni za wynikiem. A ogólna ocena? Dobra.

W zespole nie ma żadnego konfliktu ani podziału. Wojtek sam poprosił mnie, bym nie uwzględniał go w przyszłych powołaniach, ponieważ – jak powiedział – jego poziom odstaje od reszty ekipy. Chce się przygotować do sezonu ligowego.

Przygotowania trwają już od jakiegoś czasu. Od poniedziałku jesteśmy na zgrupowaniu w Bełchatowie. W przyszłym tygodniu: w czwartek, piątek i sobotę, mamy zaplanowane spotkania sparingowe z reprezentacją Bułgarii. Potem przenosimy się do Spały, gdzie mamy zaplanowane spotkanie towarzyskie z Czechami. 10 sierpnia przenosimy się do Gdyni

Nie zaskoczę nikogo, wskazując na Brazylię. Podopieczni Rezendego mają największy potencjał taktyczny i techniczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj