Dziennik Gazeta Prawana logo

Pięć setów zażartej walki "Złotek"

13 listopada 2010, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polskie siatkarki pokonały w Tokio Holandię 3:2 (24:26, 25:22, 25:22, 19:25, 15:9) w meczu o lokaty 9-12 mistrzostw świata. W niedzielę Polki zagrają o dziewiąte miejsce z Chinami.

Polska - Holandia 3:2 (24:26, 25:22, 25:22, 19:25, 15:9)

Polska: Milena Sadurek, Katarzyna Gajgał, Agnieszka-Bednarek-Kasza, Anna Werblińska, Małgorzata Glinka-Mogentale, Joanna Kaczor, Mariola Zenik (libero) oraz Karolina Kosek, Berenika Okuniewska, Aleksandra Jagieło.

Holandia: Kim Staelens, Ingrid Viser, Caroline Wensink, Chaine Staelens, Maret Grothues, Manon Flier, Janneke van Tienen (libero) oraz Alice Blom, Francien Huurman, Laura Dijkema, Nicole Koolhaas.

Mecz drugiej i trzeciej drużyny ostatnich mistrzostw Europy nie był porywającym widowiskiem. Holenderki grały bardzo chaotycznie, błędy w rozegraniu popełniała Kim Staelens, a punktowała tylko jedna zawodniczka - Manon Flier. Polki też nie błyszczały, ale poprawna gra pozwoliła im na uzyskanie kilkupunktowej przewagi (16:10). Zabrakło im jednak konsekwencji, ale przede wszystkim dokładnego przyjęcia zagrywki. Tuż przed końcem seta wygrywały 23:20, ale nie po raz pierwszy w tym turnieju biało-czerwone nie potrafiły postawić kropki nad "i".

W kolejnych odsłonach mecz był zacięty, choć co do poziomu można było mieć dużo zastrzeżeń. Obie drużyny popełniały bardzo dużo błędów, sporo było bałaganu i przypadkowych akcji. Tylko pojedyncze akcje, głównie w obronie, wzbudzały zachwyt skromnej, nieco ponad tysięcznej widowni. W trzecim secie Małgorzata Glinka-Mogentale po swoim ataku sama wyasekurowała się, podbijając w efektowny sposób piłkę nogą. Tego zagrania nie powstydzili by się nawet zawodowi futboliści.

Drugiego seta Polki wygrały dość pewnie, ale o mały włos prowadząc 20:14, znów roztrwoniły by całą przewagę. Bardzo dobrze w tym okresie spisywała się Agnieszka-Bednarek Kasza, która punktowała w ataku i bloku.

Bardziej zacięta była trzecia partia, ale w decydujących momentach Holenderki popełniły błąd w przyjęciu i na zagrywce. Ataki Anny Werblińskiej i Bereniki Okuniewskiej zapewniły wygraną polskiej drużynie.

Po okresie niezłej gry polskiego zespołu, w kolejnym secie dominowały Holenderki. W tie-breaku tylko na początku gra była wyrównana. Gdy na zagrywce pojawiła się Werblińska, rywalki miały spore kłopoty z przyjęciem piorunującego serwisu. Polki wygrywały już 7:3, a chwilę później Milena Sadurek również zagrywką sprawiła sporo kłopotów Holenderkom. Prowadząc 13:7 polski zespół nie zaprzepaścił szansy i w niedzielę zagra o dziewiątą lokatę.

Rywalem Polek będą Chinki, które w innym meczu o miejsca 9-12 wygrały z Kubą 3:1. Polska we wtorek, w meczu drugiej rundy, spotkała się z Chinami i przegrała 0:3. Dla polskiej reprezentacji miejsce w pierwszej "10" mundialu to najlepszy występ od 1974 roku. Wówczas biało-czerwone zajęły w Guadalajarze dziewiąte miejsce.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj