Broniący tytułu biało-czerwoni efektownie i szybko wygrali dwa pierwsze sety meczu otwarcia w Warnie. Później jednak do głosu doszli młodzi i dysponujący potężną zagrywką rywale. Ostatecznie podopieczni trenera Vitala Heynena wygrali 3:1.
- podkreślił Szalpuk.
Jak dodał, na rywalach nie spoczywała żadna presja, czego efektem była trzecia partia, wygrana przez zespół z Karaibów 25:21. Uważa, że biało-czerwonym zabrakło wówczas nieco cierpliwości.
- podsumował.
Przyjmujący biało-czerwonych żałował, że trzeci set zaciera nieco dobre wrażenie odnośnie postawy jego i kolegów w środowym pojedynku.
- ocenił.
O drużynie Kuby, najmłodszej w stawce 24 uczestników MŚ, często powtarza się, że jest młoda i nieprzewidywalna. Szalpuk zaznaczył jednak, że rywale niczym nie zaskoczyli biało-czerwonych.
- wskazał.
W środę był on najlepiej punktującym zawodnikiem w ekipie Vitala Heynena - zdobył 20 "oczek". Nie przywiązuje jednak wagi do swojej roli. - zapewnił.
Przyznał, że w porównaniu z ostatnimi meczami sparingowymi przed mundialem czuje się trochę lepiej pod względem fizycznym. - dodał.
W czwartek Polaków czeka drugi mecz w grupie D. Po drugiej stronie boiska staną Portorykańczycy, którzy na otwarcie przegrali z Irańczykami 0:3.
- podkreślił Szalpuk.