Broniący tytułu biało-czerwoni w poniedziałek poznali grupowych rywali w trzeciej rundzie organizowanego przez Bułgarię i Włochy czempionatu. Zmierzą się w niej w Turynie z Serbią i Włochami. Pojawiło się wiele głosów, że mimo iż formalnie odbyło się losowanie, to w rzeczywistości nie pozostawiono sprawy losowi.
- ocenił Kubiak.
Za trudniejszego z tych dwóch przeciwników uchodzi ekipa Italii. Kapitan obrońców tytułu docenia klasę tego zespołu, ale też daje nadzieję polskim kibicom.
- zaznaczył.
Biało-czerwoni, którzy poniedziałkowe popołudnie i wieczór spędzają w podróży z Warny do Turynu, rywalizację w grupie J zaczną w czwartek. Zmagania w trzeciej rundzie zaczną się dzień wcześniej.
- przyznał 30-letni zawodnik.
W ostatnich dniach zmagał się z chorobą, która go mocno osłabiła. Z tego powodu nie wystąpił w meczu z Argentyną (2:3), a tylko fragmentami pojawiał się na boisku dzień później podczas spotkania z Francuzami (1:3). To jednak nie pierwsze kłopoty zdrowotne tego siatkarza podczas obecnych MŚ. Wcześniej zmagał się z zatruciem pokarmowym.
- podkreślił.
Przyznał, że na papierze jego występy w spotkaniach po powrocie do gry po chorobie nie były imponujące.
- dodał Kubiak, nawiązując do spotkania z Serbami.
Gładka wygrana z bałkańską ekipą pozwoliła biało-czerwonym awansować do "szóstki" MŚ. Rywale zaprezentowali się bardzo słabo, popełniali mnóstwo błędów i pojawiło się wiele głosów, że nie zależało im na zwycięstwie, bo już wcześniej byli pewni występu w trzeciej rundzie.
- argumentował przyjmujący.
Jak dodał, wierzy, że on i jego koledzy są w stanie zagrać jeszcze w najbliższych dniach kilka spotkań na tak wysokim poziomie jak w niedzielę.
"Od samego początku mówię, że w tej drużynie jest potencjał. Trzeba tylko go uwolnić, tę bestię wypuścić z klatki" - zaznaczył.
Przed pojedynkiem z Serbami podopieczni Vitala Heynena zaliczyli dwa słabsze występy. Najpierw ulegli niespodziewanie Argentynie 2:3, a następnie Francuzom 1:3. Szczególnie bolesna była porażka z ekipą z Ameryki Południowej, bo biało-czerwoni w tie-breaku prowadzili 14:11.
- podkreślił kapitan polskiego zespołu.
On mecz z Argentyną obejrzał z hotelowego łóżka. Był wówczas zbyt osłabiony, by zagrać. Przyznał, że bardzo trudno przyszło mu zrezygnowanie z udziału w tym spotkaniu.
- stwierdził.
Na pytanie, na ile - w skali od 1 do 10 - ocenia swój obecny stan zdrowia i samopoczucie, odparł, że na "mocną piątkę, która podchodzi pod szóstkę".
- wyliczał.
Kubiak niemal od początku pobytu w Złotych Piaskach, gdzie mieszkały zespoły rywalizujące w Warnie, wypowiadał się krytycznie o jakości jedzenia w tamtejszym hotelu.
- zaznaczył.
Kapitan polskiej drużyny został też poproszony o odniesienie się do słów Wojciecha Drzyzgi, który obecnie komentuje mecze reprezentacji w MŚ. Przy okazji meczu z Argentyną stwierdził, że jego syn Fabian, który jest rozgrywającym drużyny narodowej, miał trudne zadanie, bo miał obok siebie prawie same "koszulki".
- stwierdził doświadczony zawodnik.