Dziennik Gazeta Prawana logo

Bułgarscy siatkarze chcą wygrać z Polakami

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie będzie łatwo. W Lidze Światowej ogrywaliśmy Bułgarów bez problemów. Ale dziś nie możemy liczyć na zwycięstwo. Polscy siatkarze na mistrzostwach Europy w Moskwie grają fatalnie. Dlatego faworytami meczu są nasi rywale, którzy chcą rewanżu za ostatnie porażki i przegrany półfinał mistrzostw świata.
Od dawna Bułgaria ma niezwykle utalentowanych siatkarzy. Ci jednak raz za razem zawodzą na ważnych imprezach. Dopiero na ubiegłorocznych mistrzostwach świata sięgnęli po brąz. I dziś są już w ścisłej światowej czołówce.

Bułgarzy to zespół mający receptę na najlepszych na świecie Brazylijczyków. Dwukrotnie zmierzyli się z nimi w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej i oba mecze wygrali. Odpowiednio 3:0 i 3:2. Zwycięstwa te, choć prestiżowe, o niczym jednak nie decydowały.

Ciężko opisać w skrócie wszystkie atuty reprezentacji Bułgarii. Atomowa zagrywka, potężny blok, wielka siła w ataku. Do tego zawodnicy, z których każdy jest w stanie w pojedynkę wygrać mecz. Doświadczeni Plamen Konstantinow i Ewgieni Iwanow (obydwaj dobrze znani z Polskiej Ligi Siatkówki) doskonale rozumieją się z młodymi gniewnymi. A ci to przede wszystkim niesamowity Matej Kazijski oraz trudny do zatrzymania leworęczny atakujący Bojan Jordanow. Do tego grający efektywnie i zarazem efektownie libero Teodor Salparow.

Słabsze strony to przede wszystkim przyjęcie zagrywki. Regularne silne serwowanie na Kazijskiego znacznie obniża skuteczność jego ataków. Rozgrywający Andrej Żekow popełnia dużo prostych błędów, jest zawodnikiem o klasę gorszym od Pawła Zagumnego. No i psychika. Gdy Bułgarom nie idzie, zaczynają się denerwować. A wtedy coraz więcej piłek lata po autach.

Bułgarzy są żądni rewanżu. Wynik 1:3 śni im się już chyba po nocach. Na mistrzostwach świata przegrali w tym stosunku z nami półfinał. Potem czterokrotnie ulegli naszym siatkarzom w Lidze Światowej. Za każdym razem ugrali jedynie seta. I na koniec mecz z niedawnego turnieju we Francji. Także 3:1 dla naszych. Miejmy nadzieję, że tradycja zostanie podtrzymana. Choć po ostatnich kompromitujących porażkach Polaków ciężko na cokolwiek liczyć.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj