Dziennik Gazeta Prawana logo

ZAKSA wróciła na tron! Skra największym rozczarowaniem PlusLigi

4 maja 2019, 19:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle Mateusz Bieniek (L) i Benjamin Toniutti (C) oraz Piotr Łukasik (P) z ONICO Warszawa
Siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle Mateusz Bieniek (L) i Benjamin Toniutti (C) oraz Piotr Łukasik (P) z ONICO Warszawa/PAP
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała rywalizację finałową o mistrzostwo Polski z ONICO Warszawa 3-0, wracając na tron w ekstraklasie siatkarzy po dwuletniej przerwie. O dużym rozczarowaniu może mówić broniąca tytułu PGE Skra Bełchatów, która zajęła szóste miejsce.

ZAKSA była najlepszą drużyną w fazie zasadniczej i potwierdziła to miano także w play off-ach. Złoty medal wywalczyła po raz ósmy.

ONICO, mimo szybkiej porażki w finale, także ma powody do zadowolenia. Po raz pierwszy w historii klub ten stanął na podium w ekstraklasie. Dodatkowo w przyszłym sezonie zadebiutuje w Lidze Mistrzów. Prawo udziału w tych rozgrywkach zapewnili sobie również brązowi medaliści - Jastrzębski Węgiel.

Podopieczni trenera Roberto Santillego w rywalizacji o trzecią lokatę pokonali 3-0 największą niespodziankę tego sezonu - Aluron Virtu Wartę. Występujący dopiero drugi rok w PlusLidze zawiercianie najpierw dzielnie walczyli w półfinale z Zaksą - w zmaganiach do dwóch zwycięstw przegrali 1-2. W dwóch pierwszych pojedynkach z jastrzębianami doprowadzili do tie-breaka, ale w obu górą byli rywale.

Duży zawód mogą czuć kibice Skry. Trapieni przez kłopoty zdrowotne obrońcy tytułu najpierw ledwo załapali się na koniec fazy zasadniczej do czołowej "szóstki", która miała prawo gry o medale, a potem przegrali baraż o półfinał z jastrzębianami. Czarę goryczy przelał fakt, że w pojedynku o piątą lokatę, która gwarantuje udział w pucharach europejskich (Puchar Challenge), ulegli Cerrad Czarnym Radom.

Mocno rozczarowani mogą być także sympatycy Asseco Resovii Rzeszów i Trefla Gdańska, które zajęły - odpowiednio - siódme i dziewiąte miejsce. Pierwsza z drużyn ostatnio tak nisko skalsyfikowana była 13 lat temu, druga zaś to brązowy medalista poprzedniego sezonu.

Wiele osób zapamięta rozgrywki 2018/19 także ze względu na Stocznię Szczecin. Występujący w ekstraklasie od 2016 roku klub ubiegłego lata pozyskał wielu znanych zawodników - m.in. Bartosza Kurka i Bułgara Mateja Kazijskiego - i miał być nową siłą w kraju. Ze względu na niepodpisanie zapowiadanej umowy sponsorskiej jednak popadł w poważne kłopoty finansowej i w grudniu wycofał się z ligi.

W związku z rezygnacją Stoczni zrezygnowano z rozgrywania barażu o utrzymanie w PlusLidze. Blisko gry w niej jest mistrz I ligi - MKS Ślepsk Suwałki. Jesienią przystąpi do rywalizacji na najwyższym szczeblu krajowych rozgrywek pod warunkiem spełnienia wymogów licencyjnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj