W przyszłorocznych igrzyskach weźmie udział 12 męskich drużyn siatkarskich. Od początku pewni występu byli - jako gospodarze - Japończycy.

Biało-czerwoni pokonali w Gdańsku kolejno Tunezję (3:0), Francję (3:0) i Słowenię (3:1). Dzięki temu wygrali imprezę w Trójmieście. Pozostałe pięć turniejów kwalifikacyjnych w ten weekend odbyły się w: Ningbo, Rotterdamie, Warnie, Bari i Sankt Petersburgu.

Poza biało-czerwonymi atut gospodarza wykorzystali też Włosi i Rosjanie, natomiast Brazylijczycy triumfowali w Bułgarii.

Ci ostatni w niedzielę w Warnie w decydującym pojedynku pokonali po zaciętej rywalizacji gospodarzy 3:2, choć przegrywali już 0:2.

Ekipa z Italii, wicemistrz olimpijski sprzed trzech lat, o bilet do Tokio walczyła w niedzielę w kluczowym spotkaniu z Serbami, z którymi wygrała 3:0.

Najefektowniej zaprezentowała się "Sborna", która na własnym parkiecie nie straciła nawet seta. Jedynym poważniejszym jej rywalem był jednak tylko Iran.

Najlepszą ekipą w Chinach okazali się Argentyńczycy, za plecami których znaleźli się Kanadyjczycy. W Holandii zaś awans wywalczyli Amerykanie, brązowi medaliści igrzysk w Rio de Janeiro.

W styczniu odbędzie się pięć męskich turniejów kontynentalnych. Ich triumfatorzy uzupełnią stawkę uczestników zmagań olimpijskich. Skład będzie ustalany na podstawie rankingów odpowiednich konfederacji. W przypadku europejskich drużyn będzie to klasyfikacja CEV, a w imprezach weźmie udział po osiem czołowych drużyn z wyłączeniem tych, które wcześniej uzyskają przepustkę w zawodach interkontynentalnych.