Nie mają chwili wytchnienia. Wczoraj nasze "Złotka" grały mecz na mistrzostwach Europy z Holandią, a już dzisiaj przeprowadzka. Polki przeniosły się z Belgii do Luksemburga. To właśnie tam zmierzą się jutro w półfinale z Serbią. "Wszystkie zawodniczki są zdrowe i tryskają humorem" - powiedział dziennikowi.pl Marek Brandt, menedżer kadry.
Przeprowadzka z Belgii do Luksemburga nie trwała długo. Polki wyjechały o 11 rano i już po dwóch godzinach jazdy autokarem zameldowały się w hotelu. Później obiad i wypoczynek w pokojach.
Ale jeszcze w piątek ćwiczenia. Trener Marco Bonitta zaplanował aż dwa treningi. O godz. 18 "Złotka" wybiorą się na siłownię, a o 19.30 do hali. Przez półtorej godziny Polki zapoznają się z pięknym obiektem w Luksemburgu. "Jest dużo większy niż w Belgii. Dlatego na spotkanie z Serbią przyjdzie więcej polskich kibiców. Liczymy na ich doping" - powiedział dziennikowi.pl Marek Brandt, menedżer kadry.
Już jutro biało-czerwone zagrają w półfinale mistrzostw Europy. Nasze dziewczyny zmierzą się z Serbią. Początek spotkania o godz. 19.30.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane