Polacy w ostatnich latach stale trafiają na Słoweńców w czempionacie Starego Kontynentu. Mecze te znacznie lepiej wspominają jednak rywale. Biało-czerwoni ulegli im bowiem w trzech poprzednich edycjach, gdy stawka była bardzo wysoka - w ćwierćfinale w 2015 roku, barażu o "ósemkę" dwa lata później i półfinale w 2019 roku. Podopieczni Vitala Heynena zdają więc sobie sprawę, że w sobotę będą musieli bardzo uważać.
- podkreślił Zatorski w materiale wideo PZPS.
W podobnym tonie wypowiadał się Mateusz Bieniek, który dodatkowo zwrócił uwagę na inny aspekt, który jest plusem ekipy prowadzonej przez trenera Alberto Giulianiego.
- zaznaczył środkowy.
Kibice ogromnym wsparciem
Dwa lata temu drużyny te zmierzyły się w półfinale ME w Lublanie i gospodarze mogli wówczas liczyć na ogłuszający doping tłumu swoich fanów. Tym razem sytuacja będzie odwrotna, bo do pojedynku dojdzie w Katowicach, a na trybunach ma zasiąść komplet publiczności.
- podkreślił Bartosz Kurek.
Katowicki Spodek nazywany jest "świątynią polskiej siatkówki". To właśnie w tej hali 21 wrześnie 2014 roku biało-czerwoni wywalczyli mistrzostwo świata. Teraz zagrają w niej cztery najlepsze zespoły ME, które we wcześniejszej fazie rywalizacji grały w innych miastach, a w przypadku Włochów i Słoweńców także innych krajach.
- zadeklarował atakujący reprezentacji Polski.
"Ten turniej zawsze rządzi się swoimi prawami"
Biało-czerwoni mają za sobą nieudany występ w igrzyskach w Tokio, po którym musieli się odbudować przede wszystkim mentalnie. Dodatkowo w ostatnich 20 latach czterokrotnie odpadali w ćwierćfinale ME. Dlatego także Michał Kubiak przyznał, że najważniejsze było teraz dotarcie do strefy medalowej.
- zapewnił.
W drugiej parze w sobotę o awans do decydującego meczu powalczą broniący tytułu Serbowie i występujący w odmłodzonym składzie Włosi. Zapytany, czy skład półfinałów jest zaskoczeniem, kapitan Polaków stwierdził, że trudno powiedzieć.
- wskazał.
Mecze w Katowicach ostatnimi Heynena?
Niewiadomą pozostaje dalszy los trenera Vitala Heynena, którego kontrakt wygasa po tym turnieju, a ma nie zostać automatycznie przedłużony. Belg po igrzyskach nie komentował wprost sprawy, ale co jakiś czas rzucał uwagi, sugerujące, że wkrótce pożegna się z polską kadrą. W ostatnich dniach wymowna była jego wypowiedź w wywiadzie zamieszczonym na stronie Polskiej Ligi Siatkówki.
- przyznał szkoleniowiec.