Serbowie jak na razie mieli w tych ME lepsze i gorsze momenty. Dotarli jednak do strefy medalowej, a w sobotnim półfinale zmierzą się z Włochami, w których składzie brakuje wielu doświadczonych i utytułowanych gwiazd. - zaznaczył Kovac.
Jedną z najważniejszych postaci w ekipie z Bałkanów jest Kovacevic. 28-letni przyjmujący, najbardziej wartościowy zawodnik (MVP) europejskiego czempionatu sprzed dwóch lat, w tej edycji wolno się rozkręcał.
- podkreślił serbski szkoleniowiec.
Kovacevic, który od nowego sezonu będzie bronił barw Aluronu CMC Warty Zawiercie, imponuje umiejętnościami technicznymi. Z tego powodu bywa przez niektórych nazywany "czarodziejem siatkówki".
- podsumował Kovac.
Jak dodał, 28-letni przyjmujący od dawna zna się i dobrze rozumie z Igorem Kolakovicem, który prowadzi ekipę z Zawiercia.
- zapewnił trener, który od nowego roku będzie pracował w PGE Skrze Bełchatów.
Nie tylko Kovacevic, ale i cała serbska drużyna jak na razie w ME grała w kratkę. W 1/8 finału potrzebowali aż pięciu setów, by wyeliminować Turków. W kolejnym etapie już poszło im lepiej i wygrali z Holendrami 3:0.
- zaznaczył Kovac.
W mediach społecznościowych pojawiły się ostatnio informacje o mowie motywacyjnej, jaką wygłosił do zawodników z Bałkanów ich trener od przygotowania fizycznego.
- wspominał z uśmiechem Kovac.
Zaznaczył, że oczekiwania w kraju są bardzo duże wobec jego podopiecznych.
- dodał szkoleniowiec.
Nie krył on, że porażka mistrzów olimpijskich z Tokio Francuzów z Czechami w 1/8 finału była dla niego bardzo dużą niespodzianką.
- ocenił.
Kovac nie miał też problemu ze wskazaniem zawodnika z polskiej reprezentacji, którego chciałby przejąć, gdyby mógł.
- wskazał.
Półfinał Serbia - Włochy rozpocznie się w sobotę o godz. 20.30 w katowickim Spodku. Trzy godziny wcześniej Polska zmierzy się ze Słowenią.