Dziennik Gazeta Prawana logo

Słabe skoki Polaków. Romoeren najlepszy

28 listopada 2009, 16:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Norweg Bjoern Einar Romoeren wygrał pierwszy w sezonie indywidualny konkurs PŚ w skokach narciarskich w fińskim Kuusamo. Drugie miejsce zajął niespodziewanie Niemiec Pascal Bodmer, a trzeci był Austriak Wolfgang Loitzl. Polacy niestety na odległych miejscach.

Kamil Stoch został sklasyfikowany na 24. miejscu, a Łukasz Rutkowski był 28. Marcin Bachleda i Krzysztus Miętus odpadli po pierwszej serii.

Największą niespodziankę sprawił 18-letni Bodmer, który po pierwszej serii zajmował ósme miejsce (133,0 m), a w drugiej uzyskał osiem metrów więcej i awansował na drugą pozycję.

Po raz pierwszy w PŚ startował w sezonie 2006/2007. Wtedy uczestniczył jedynie w dwóch konkursach i zdobył dwa punkty. Po rocznej przerwie, wrócił do pucharowej rywalizacji w poprzednim sezonie. W dziewięciu konkursach zdobył 23 pkt i został sklasyfikowany na 55. miejscu. W Kuusamo odniósł największy sukces w karierze i zdobył więcej punktów (80) niż we wszystkich wcześniejszych występach.

W sobotę miejsca w czołowej "10", która nie będzie musiała brać udziału w kwalifikacjach przed następnym konkursem w Lillehammer, wywalczyli reprezentanci tylko czterech państw. Znalazło się w niej po trzech Japończyków i Norwegów oraz po dwóch Niemców i Austriaków.

Najwięksi przegrani inauguracji to Finowie, z których najlepszy - Kalle Keituri - był 14. Nie udał powrót na skocznie - po rocznej przerwie - Janne Ahonenowi, który w pierwszej serii zajął 34. miejsce (115,5 m) i nie wszedł do finału. Ahonen zapowiadał, że wrócił, by walczyć w lutym 2010 roku o medal olimpijski w Vancouver. W Kuusamo skakał +w kratkę+.

Z czołówki poprzedniego sezonu nie zawiódł tylko Loitzl. Zdobywca Kryształowej Kuli Austriak Gregor Schlierenzauer był 19., tuż za nim uplasował się jego rodak Thomas Morgenstern, a triumfator Letniej Grand Prix Szwajcar Simon Ammann był 12. Punktów w ogóle nie zdobył Rosjanin Dmitrij Wasiliew.

W sobotę zabrakło na starcie Adama Małysza, który przepadł w piątkowych kwalifikacjach. Czterokrotny triumfator PŚ przegrał z wiatrem, a pomógł mu w tym kontrowersyjną decyzją Miran Tepes, który zezwolił na start w bardzo trudnych warunkach. W sobotę rywalizację kolegów komentował w TVP. Skoczek z Wisły doskonale sprawdził się w tej roli, przekazując wiele ciekawych informacji o "kuchni" Pucharu Świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj