Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikora narzeka, że w Korei nie ma co jeść

9 lutego 2009, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tomasz Sikora intensywnie przygotowuje się do mistrzostw świata w biathlonie, które już w sobotę rozpoczną się w Korei Południowej. Wicelider Pucharu Świata jest zadowolony z warunków stworzonych przez organizatorów, ale... narzeka na jedzenie. "To problem, by przyzwyczaić się do koreańskiej kuchni" - przyznaje Sikora.

Nasz biathlonista nie narzeka natomiast na hotel. "Przeniesiono nas do hotelu, który jest położony bliżej tras w tym pięknym narciarskim kurorcie. Mieszkają w nim wszystkie ekipy" - opowiada.

Trenujący w Korei Płd. biathlonisci mają spore problemy ze sprawdzeniem swoich umiejętności strzeleckich. "Nie było jeszcze dnia bez wiatru a co gorsza bardzo często zmienia on kierunki. Dlatego ciężko zrobić dobrą korekcję na przyrządach celowniczych" - ocenia Sikora.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj