Adam Małysz ma szczęście w nieszczęściu. W konkursach Letniej Grand Prix w Zakopanem nasz mistrz zarobił 5 tysięcy franków szwajcarskich (około 13 tysięcy złotych). Ale na chwilę je gdzieś posiał. Na szczęście pieniądze się znalazły.
"Gdzie moje pieniądze?" - zapytał nasz mistrz swojego fizjoterapeutę . "Jakie pieniądze? Nie mam twoich pieniędzy" - odpowiedział Rafał Kot - podsłuchał dziennikarz "Gazety Krakowskiej". Małysz gdzieś zgubił pieniądze.
Okazało się, że koperta, w której było 5 tysięcy franków szwajcarskich, gdzieś zniknęła. Na szczęście fizjoterapeuta ją znalazł. Leżała w okolicach bramy, przez którą skoczkowie schodzą ze skoczni. Była wymięta i podeptana, ale pieniądze w środku były.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|