W Rosji Justyna Kowalczyk spędzi trzy tygodnie w sanatorium. "Jadę tam, by leczyć się pod kątem reumatologicznym i otrzymuję zestaw kuracji, które mają pomóc na moje bóle" - zdradza "Faktowi" najlepsza polska biegaczka.

Reklama

Po ostatnich zawodach Kowalczyk mówiła, że boli ją każda najmniejsza kosteczka. "Dlatego chcemy pojechać na Kamczatkę. Tam są źródła lecznice. Kąpiele w borowinie w zeszłym roku bardzo Justysi pomogły" - dodaje Aleksander Wierietielny.

>>>Czytaj także: Żygadło chce wrócić do kadry