Zakopiański Puchar Świata w skokach narciarskich bez Adama Małysza?
Niemożliwe. Choć skoczek z Wisły zakończył już karierę, pojawi się pod
Wielką Krokwią. Mamy nadzieję, że po zawodach zechce uczestniczyć w ceremonii wręczania nagród - mówi koordynator imprezy, Wojciech Gumny.
Górale tęsknią za Małyszem. W Zakopanem pojawiła się nawet plotka mówiąca o tym, że Małysz zdecyduje się na skok. - mówi Gumny. Trudno jednak oczekiwać, by były mistrz zdecydował się na taki krok.
Tym razem na Wielkiej Krokwi ma królować Kamil Stoch. - przekonuje.
Teraz to Stoch, a nie Małysz ma przyciągać kibiców na zakopiańskie zawody. Organizatorzy przygotowali 21 650 biletów. Zainteresowanie nie było tak duże jak za najlepszych czasów Małysza. Wiele wskazuje jednak na to, że w piątkowe i sobotnie wieczory pod Krokwią pojawi się komplet publiczności.
>>>Czytaj także: Brożek trafi do Rangers
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Powiązane
Zobacz
|