Rosyjski Komitet Olimpijski (ROC) został zawieszony na czas przyszłorocznych zmagań w Korei Południowej. MKOl jednocześnie umożliwił "czystym" reprezentantom tego kraju występ pod flagą olimpijską i nazwą "Olympic Athletes of Russia".
Zawieszenie to kara za wielokrotne łamanie przepisów antydopingowych przez "Sborną" na igrzyskach w Soczi w 2014 roku. Po wykryciu zorganizowanego procederu, który doprowadził m.in. do manipulacji wynikami testów przez moskiewskie laboratorium antydopingowe, dożywotnio zdyskwalifikowano już 25 sportowców, a Rosja straciła 11 medali tych igrzysk.
Po zapoznaniu się z decyzją we wtorek, szef ROC Aleksander Żukow zapowiedział, że zawodnicy, trenerzy i działacze zbiorą się 12 grudnia i wówczas podejmą decyzję, czy skorzystają z "furtki" pozostawionej im przez MKOl.
- tłumaczył Putin w Niżnym Nowogrodzie.
Prezydent Rosji przyznał również, że kraj przyjmuje część odpowiedzialności za taką decyzję MKOl. Dodał jednak, że zarzuty przeciwko dożywotnio zdyskwalifikowanym sportowcom są bezpodstawne.
- powiedział Putin.
Medaliści, którym udowodniono stosowanie zabronionych substancji, rywalizowali w Soczi w pięciu dyscyplinach: bobslejach, skeletonie, łyżwiarstwie szybkim, biegach narciarskich i biathlonie. Przed dyskwalifikacjami "Sborna" zajmowała pierwsze miejsce w tabeli medalowej, obecnie jest w niej czwarta.
- powiedział Putin.