Urubko na swoim blogu w komentarzu zatytułowanym "Deja vu-2003" napisał w języku rosyjskim, że matematyka jest prosta: "zaczęliśmy z 5100 m, dotarliśmy na 6500, potrzeba 7950. Wniosek: nie jest to połowa drogi". Himalaista przedstawia swoje wątpliwości co do planowania, sposobu działania i efektów.
W sezonie 2002/03 wyprawa, również pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego, podjęła próbę zdobycia K2 północnym filarem od strony chińskiej. Udało się wówczas założyć obóz czwarty na 7550 m – na tę wysokość dotarli Urubko, uczestnik obecnej ekspedycji Marcin Kaczkan i Piotr Morawski, który zginął 8 kwietnia 2009 roku na Dhaulagiri. Do dziś jest to zimowy rekord wysokości na K2.
- powiedział Cichy.
Jego zdaniem należało zmienić plan, po tym jak droga do obozu trzeciego okazała się zbyt trudna i niebezpieczna.
- zaznaczył Cichy, który brał udział w czterech wyprawach na K2 - trzech latem (1976, 1982, 2005) i jednej zimą (1987/88).
Szef komitetu organizacyjnego narodowej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt w Karakorum Janusz Majer poinformował, że opinię Urubki przekazał Wielickiemu, który odbył już z nim "męską rozmowę".