- – powiedział Urubko w rozmowie z portalem desnivel.com.
Urubko stwierdzi, że gdy wrócił po swojej solowej akcji, zwrócił się do Wielickiego słowami "cześć dowódco, jestem, wszystko jest w porządku, działamy dalej". - - zaznaczył Urubko.
Jego zdaniem decyzja o odwrocie i rezygnacji z atakowania K2 podjęta przez Wielickiego ma drugie dno. - - ocenił Urubko.
Kilka dni temu Krzysztof Wielicki, kierownik narodowej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt w Karakorum K2 (8611 m) przyznał, że z bólem serca, w porozumieniu z zespołem, podjął decyzję o zakończeniu akcji górskiej.
K2 było atakowane zimą w ogóle tylko trzykrotnie. Na przełomie 1987 i 1988 roku próbę podjęła międzynarodowa grupa pod kierunkiem Andrzeja Zawady, w 2003 roku ekipą dowodził Wielicki, a w 2012 wspinali się Rosjanie. Żadna z tych ekspedycji nie przekroczyła jednak progu 7650 m.