Dziennik Gazeta Prawana logo

Narciarskie MŚ: Polacy nie obronili tytułu. Nie stanęli nawet na podium

24 lutego 2019, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kamil Stoch
Kamil Stoch/PAP
Polska zajęła w Innsbrucku czwarte miejsce w drużynowym konkursie skoków w narciarskich mistrzostwach świata. Zwyciężyli Niemcy przed Austriakami i Japończykami.

Biało-czerwoni nie obronili tytułu wywalczonego dwa lata temu w Lahti, gdzie złoty medal zdobyli Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Maciej Kot. Tego ostatniego nie ma w tym roku w kadrze na mistrzostwa, w niedzielę w drużynie wystąpił Stefan Hula.

Niedzielny konkurs zdominowali Niemcy, którzy prowadzili od pierwszego skoku, w którym Karl Geiger osiągnął 129 m. W tej grupie Żyła uzyskał 121,5 m i Polska plasowała się na drugiej pozycji. Jednak drugi w polskiej ekipie Hula miał słabą próbę - tylko 113,5 m i ekipa prowadzona przez trenera Stefana Horngachera spadła w klasyfikacji na szóste miejsce. Biało-czerwoni tracili do liderów Niemców prawie 33 pkt.

Straty trochę odrobili Kubacki (127 m) i Stoch (125 m), po pierwszej serii Polska była na czwartej pozycji z dorobkiem 451,8 pkt. Zdecydowanie prowadzili Niemcy, Polska do trzecich Japończyków traciła tylko 2,4 pkt, natomiast do drugich Austriaków 11 pkt.

W serii finałowej Niemcy udowodnili, że są do tych mistrzostw optymalnie przygotowani. Geiger, który ponownie jako pierwszy w ekipie Niemiec wyszedł na rozbieg, uzyskał 130 m i umocnił zespół na pozycji lidera. "Wpadkę" zanotowali Austriacy, którzy po słabszej próbie Philippa Aschenwalda (118 m) spadli na trzecie miejsce. Nie trwało to jednak długo, w kolejnym skoku Michael Hayboeck osiągnął 120,5 m, gdy Daiki Ito tylko 116 m i Austriacy wrócili na drugą pozycję.

Skoki w dwóch ostatnich grupach zawodników sytuacji nie zmieniły. Niemcy umocnili się na prowadzeniu, na drugiej pozycji byli Austriacy, a na trzeciej ekipa Japonii. Polacy skakali podobnie jak w pierwszej serii, Żyła miał 119,5 m, Hula 116,5 m, Kubacki 126,5 m, a Stoch 122,5 m.

Nadzieje na to, że w ostatniej serii zdarzy się cud, lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Ryoyu Kobayashi zepsuje swoją próbę i dzięki temu Polacy awansują na podium, okazały się płonne. Stoch wylądował na 122,5 m, ale Japończyk o pół metra dalej i dzięki temu jego zespół wywalczył brązowy medal.

- powiedział reporterowi TVP Kamil Stoch.

W nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej konkursu najlepszy był Szwajcar Killian Peier, który uzyskał 127 i 128,5 m. Drugi był Geiger - 129 i 130 m, a trzeci Niemiec Markus Eisenbichler - 128 i 128,5 m. Stoch znalazł się na 6. pozycji - 125 i 122,5 m, na 9. Kubacki - 127 i 126,5, na 14. Żyła - 121,5 oraz 119,5 i na 28. Hula - 113,5 i 116,

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj