Kubacki skoczył 218,5 m, a następnie 225 m i uzyskał notę 371,1 pkt. Do najlepszego w sobotę Norwega Halvora Egnera Graneruda stracił 53,8 pkt.
Jeśli chodzi o stronę techniczną, to było okej. Te skoki nie były idealne, ale w miarę dobrze trafiłem z odbiciem. W locie wyglądało to przyzwoicie, ale niestety zabrakło odległości - ocenił 33-letni zawodnik.
Kubacki uważa, że nie otrzymał należytej rekompensaty za niekorzystne warunki wietrzne.
Policzyło mi nie tak, jak trzeba. System liczy średnią, a akurat tam, gdzie ja leciałem, wiatr przeważnie był z tyłu. Mogę się tylko z tego śmiać - zauważył wicelider Pucharu Świata.
Granerud zrobił milowy krok w stronę zwycięstwa w Raw Air, którego jest liderem. Po sobotnich zawodach ma 28,5 pkt przewagi nad Stefanem Kraftem z Austrii. Ostatni konkurs norweskiego cyklu odbędzie się w niedzielę.
Reprezentant Norwegii powiększył także przewagę w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata. Ma ma 1978 pkt, natomiast drugi Kubacki - 1592. Jeśli po niedzielnych zawodach będzie wyprzedzał Polaka o ponad 300 pkt, to zapewni sobie Kryształową Kulę.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.