Dziennik Gazeta Prawana logo

Therese Johaug dała córce imię... maskotki olimpijskiej

6 września 2023, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Therese Johaug
Therese Johaug/Newspix
Wielokrotna mistrzyni olimpijska i świata w biegach narciarskich Therese Johaug, która przed rokiem zakończyła karierę po urodzeniu 17 maja córki , dopiero teraz zdecydowała się, że da jej na imię Kristin - ujawniła Norweżka mediom.

Tak nazywała się maskotka zimowych igrzysk olimpijskich w Lillehammer w 1994 roku. Poza tym urodziła się 17 maja, w dniu święta narodowego Norwegii, a Kristin to typowo norweskie imię - wyjaśniła biegaczka.

Dodała, że wybór imienia trwał tak długo, ponieważ tyle czasu zabrała dyskusja na ten temat z mężem Nilsem Jakobem Hoffem, wioślarskim mistrzem świata z 2013 roku.

Teraz Johaug nie wyklucza startu w mistrzostwach świata w Trondheim w 2025 roku. Jak powiedziała, macierzyństwem wypełniła pół swojego planu po zakończeniu kariery, lecz wspomniała teraz o drugiej części, którą jest możliwy ograniczony powrót do rywalizacji.

Dalej regularnie trenuję, lecz nie tak intensywnie jak kiedyś. Myśl o MŚ na własnym terenie dojrzewa i teraz zaszła już tak daleko, że zdecyduję się wystartować pod warunkiem, że będę w takiej formie, iż będę miała szanse na medal - powiedziała biegaczka.

W grę wchodzi przede wszystkim bieg na 50 kilometrów ze startu wspólnego, po tym jak dystanse kobiece zrównano z męskimi, a Norweżka jest specjalistką od biegów długich.

W swojej karierze 35-letnia zawodniczka zdobyła sześć medali olimpijskich, w tym cztery złote, srebrny i brązowy. Jest 14-krotną mistrzynią świata i trzy razy wygrała Puchar Świata w punktacji generalnej notując 80 zwycięstw indywidualnie. 

Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSłynny Ukrainiec obrażał Polaków i drwił z Wołynia. Przegrał proces i słono zapłaci »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj