Dziennik.pl logo

Dawid Kubacki: Przekręciło mnie w locie i zabrało narty. Instynktownie opanowałem sytuację

17 stycznia 2024, 20:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dawid Kubacki
Dawid Kubacki podczas zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Szczyrku/PAP
"Piotrek Żyła zaczął przewidywać moje zwycięstwo, więc pewnie było bardzo blisko. Jednak tych zawodów nie udało się przeprowadzić. Trudno dyskutować z warunkami" - powiedział Dawid Kubacki po odwołanym ze względu na silny wiatr konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Szczyrku.

Kubacki prowadził w pierwszej serii po oddaniu skoków przez 40 zawodników. Kamil Stoch był trzeci, Piotr Żyła piąty, Paweł Wąsek dziewiąty, a Aleksander Zniszczoł 29. Jury przerwało jednak konkurs przed startem czołowej dziesiątki Pucharu Świata.

Zdrowie skoczków najważniejsze

Kubacki uzyskał 98,5 m i 117,2 pkt, Stoch - 99 m i 116 pkt, Żyła - 99 m i 113,5 pkt, Wąsek - 95,5 m i 110,4 pkt, a Zniszczoł - 91 m i 97,5 pkt.

Mielibyśmy najlepsze miejsca w sezonie, jednak zdrowie zawodników jest najważniejsze. Myślę, że finalnie to dobra decyzja, choć mógłbym się czuć pokrzywdzony - ocenił skoczek.

Kubacki widział, że łatwo nie będzie

Zawody rozpoczęły się o godzinie 17.30. Wiatr od początku utrudniał przeprowadzenie konkursu. Skoki 40 zawodników zajęły niemal dwie godziny.

Rzeczywiście ten wiatr był dość mocny. Sam tego doświadczyłem w swoim skoku. Musiałem walczyć z tym wiatrem - oznajmił Kubacki w rozmowie z Eurosportem.

Kubackiemu falowały narty i był niestabilny w locie.

To był bardzo mocny podmuch centralnie z boku skoczni. Przekręciło mnie w locie i zabrało narty, ale instynktownie udało mi się opanować sytuację i jeszcze wylądować telemarkiem oraz objąć prowadzenie, więc to było ciekawe. Wiedzieliśmy, że dzisiaj będzie trudno na skoczni i wiatr ma nam przeszkadzać - wyjaśnił reprezentant Polski.

Polacy pierwszy raz w sezonie mieli okazję znaleźć się w czołowej dziesiątce zawodów Pucharu Świata.

Te skoki były naprawdę fajne. Zarówno ten treningowy, jak i w pierwszej serii. Będę chciał wyciągnąć pozytywy z tego dnia. Czuję, że to zaczyna działać coraz lepiej - podsumował Kubacki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPRL. Quiz, w którym zdecyduje PESEL, a nie wykształcenie. 8/10 dla pokolenia 50 plus »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj