"To były najgorsze godziny mojego życia" - tak o wydarzeniach z początku marca mówi amerykańska gwiazda. Gdyby nie szybka operacja usunięcia zakrzepu w płucach Serena Williams mogłaby umrzeć.
Tenisistka w porę trafiła do szpitala. Okazało się, że w płucach tenisistki powstał zator. Amerykankę od śmierci dzieliły sekundy. Na szczęście szybka i skuteczna interwencja lekarzy zapobiegła tragedii.
Williams teraz myśli o powrocie na kort. "Chcę wrócić i grać jak najlepiej" - mówi tenisistka. Jednak w tej chwili specjaliści nie są wstanie powiedzieć czy i kiedy będzie to możliwe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne
Powiązane
Zobacz
|