Radwańska bez ojca poleciała na turniej w Stanford. "Czasem dobrze jest zrobić przerwę, szczególnie od kogoś, z kim pracowało się przez 17 lat. To po prostu za dużo. Na korcie tata jest jednocześnie rodzicem i trenerem. Czasem sprawy tenisowe wynosi poza kort. Tego jest za dużo. Dlatego zdecydowaliśmy się na odpoczynek" - wyznała Radwańska na łamach "Gazety Wyborczej".

Reklama

Teraz naszą tenisistkę trenować będzie Tomasz Wiktorowski, który jest kapitanem kobiecej reprezentacji Polski. Jedna według najsłynniejszego polskiego tenisisty, Wojciecha Fibaka to nie najlepszy wybór.

"Agnieszka wybrała kierunek zmian sama, bo czuje się coraz bardziej samodzielna, dojrzała, obeznana w tenisowym świecie. Ale - choć Tomasz Wiktorowski to bardzo miły, dobrze wychowany, niekonfliktowy młody mężczyzna - to zostajemy wciąż przy układzie rodzinnym. Agnieszka zamieniła trenera ojca na trenera przyjaciela. Nie zmienia się to, że wciąż to ona ma pełnię władzy" - mówi "Gazecie Wyborczej" Wojciech Fibak.