Rozstawiona z "dziewiątką" Radwańska przegrała z Cornet (43. WTA) 1:6, 2:6. Startem we French Open wróciła do rywalizacji po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją stopy (jednocześnie leczyła też nadgarstek), rozegrawszy wcześniej jeden mecz na kortach ziemnych.
- zaznaczył Fibak, który oglądał wszystkie trzy pojedynki 10. rakiety świata w Paryżu z trybun.
Tuż po spotkaniu rozmawiał on z trenerem krakowianki Tomaszem Wiktorowskim.
- analizował.
28-letnia Polka tego dnia ani razu nie utrzymała podania - wszystkie trzy gemy, które zapisała na swoim koncie, były efektem przełamań.
- podkreślił trzykrotny finalista kończącego sezon turnieju masters (w 1976 roku w singlu, a w latach 1978-79 w deblu).
Jak dodał, sam w przeszłości nieraz grał na paryskim korcie centralnym i wie, że potrafi to sparaliżować.
Tenisowy ekspert nie chciał zbytnio wypowiadać się na temat postawy Radwańskiej w dwóch wcześniejszych pojedynkach w Paryżu.
- analizował.
Krakowianka wciąż nie może odnaleźć formy - dwa mecze w jednym turnieju wygrała w tym roku zaledwie dwa razy - w styczniu w Sydney i teraz w Paryżu. Fibak przyznał, że nie jest pewny, iż zanotuje ona dobre wyniki po zmianie nawierzchni na swoje ulubione korty trawiaste.
- ocenił.