Djokovic pokonał 48. w rankingu ATP Hurkacza 7:5, 6:7 (5-7), 6:1, 6:4. W pierwszych dwóch setach utytułowany Serb dość często, jak na niego, mylił się, zwłaszcza przy serwisie. Przyznał, że najbliższe dwa dni, które będzie miał na przygotowanie do 1/8 finału, wykorzysta na pracę nad elementami, które w pojedynku z wrocławianinem nie zawsze dobrze funkcjonowały. Spytany, dlaczego nie wszystko szło po jego myśli, odparł, że to przede wszystkim zasługa młodszego o 10 lat Polaka.
- komplementował swojego piątkowego rywala zawodnik z Belgradu.
Jak dodał, podczas analizy gry Hurkacza zwrócił uwagę, że ten często korzysta z oburęcznego bekhendu.
- podsumował Serb.
Podobnie jak w swoich wcześniejszych wypowiedziach na temat 22-letniego wrocławianina przypomniał, że jego największą bronią jest serwis. Jednocześnie zwrócił uwagę, że - jak na wysokiego gracza (mierzy 1,96 m) - bardzo dobrze porusza się on po korcie.
- zaznaczył lider światowej listy.
Jednocześnie przyznał, że sam powinien wykorzystać szanse, które miał w drugiej partii.
- zastrzegł.
Po paru niespodziewanych porażkach czołowych zawodników w połówce drabinki Djokovica nie ma już poza nim żadnego tenisisty z Top10.
- podkreślił.
W 1/8 finału Djokovic w poniedziałek zmierzy się z będącym 66. rakietą świata Francuzem Ugo Humbertem.
Hurkacz: Porażka boli, bo widziałem możliwość wygranej
Hubert Hurkacz, mimo pozostawienia po sobie dobrego wrażenia w meczu 3. rundy wielkoszlemowego Wimbledonu z liderem światowego rankingu tenisistów Novakiem Djokovicem, był wyraźnie zawiedziony porażką. - zaznaczył.
- podkreślił.
22-letni wrocławianin przyznał, że broniący tytułu Serb w bezlitosny sposób wykorzystuje każdy moment słabości rywala.
- podsumował.
Na pytanie, czy słabszy początek trzeciej partii był skutkiem emocjonalnego wysiłku, jakiego wymagało utrzymanie skupienia w zaciętym i długim drugim secie.
- zastrzegł.
Jeden z dziennikarzy zasugerował, że po udanym występie w pojedynku z pierwszą rakietą świata chyba jego rozczarowanie nie powinno być zbyt duże. Hurkacz inaczej jednak do tego podchodzi.
- podsumował.
Przyznał, że duże wrażenie zrobiła na nim atmosfera panująca na korcie podczas spotkania.
- wspominał.
Jak dodał, ma nadzieję, że w kolejnej edycji Wimbledonu zostanie dłużej w rywalizacji. W obecnej będzie teraz kibicował Magdzie Linette i debliście Łukaszowi Kubotowi.
Na pytanie, jak sobie radzi z zachowaniem spokoju podczas emocjonujących momentów przyznał, że pomocne są wówczas rady trenera Craiga Boyntona.
- wyjaśnił.
Po krótkim odpoczynku rozpocznie przygotowania do gry na kortach twardych.
- wyliczał, omawiając swoje najbliższe plany startowe.