32-letnia Curenko w rankingu zajmuje 121. miejsce, ale trzy lata temu sklasyfikowana była na 23. pozycji. W dorobku ma cztery wygrane turnieje WTA - wszystkie na twardej nawierzchni. Ostatni triumf świętowała cztery lata temu w stolicy Meksyku. We French Open najdalej zaszła w 2018 roku - do czwartej rundy.

Reklama

Świątek i Curenko na kort wyjdą w poniedziałek lub we wtorek. Wcześniej nie grały ze sobą.

Polka jest triumfatorką French Open z 2020 roku. W obecnym sezonie wygrała już pięć turniejów - w Dausze, Indian Wells, Miami, Stuttgarcie oraz Rzymie. Może się pochwalić serią 28 wygranych meczów z rzędu.

Hurkacz w końcu awansuje do trzeciej rundy?

Reklama

Hurkacz rozstawiony jest z numerem 12, a 20-letni Zeppieri w rankingu zajmuje dopiero 215. miejsce. Nadchodzący French Open będzie jego wielkoszlemowym debiutem.

25-letni wrocławianin w paryskiej imprezie nigdy nie przebrnął drugiej rundy. Teraz teoretycznie ma szansę poprawić to osiągnięcie. Jeśli upora się z Zeppierim, to zagra albo z 83. w światowym rankingu Hiszpanem Pablo Andujarem, albo ze 134. Włochem Marco Cecchinato.

Reklama

Piekielnie trudne losowanie Linette

W singlu wystąpi jeszcze troje Polaków. 56. w rankingu Magdę Linette czeka mecz z rozstawioną z numerem szóstym Ons Jabeur. Grała z nią cztery razy, a pokonała Tunezyjkę tylko raz - w 2013 roku. Później doznała trzech porażek - ostatniej w marcu w Miami.

Magdalena Fręch (WTA 86.) trafiła na rozstawioną z numerem 21 Niemkę polskiego pochodzenia Angelique Kerber. Do tej pory nie miały okazji ze sobą zagrać.

Natomiast Kamil Majchrzak (ATP 81.) zmierzy się ze sklasyfikowanym na 74. miejscu Brandonem Nakashimą. Na początku maja Polak nie sprostał Amerykaninowi w ostatniej rundzie kwalifikacji turnieju w Rzymie.