- przyznał Miedwiediew po meczu. - dodał.
Rosjanin wykorzystał kilka niewymuszonych błędów popełnionych przez Rinderknecha, praktycznie przez cały mecz dyktował swoje warunki gry.
- podkreślił Rosjanin, który na kort wyszedł dopiero po tym, jak Serena Williams pokonała Anett Kontaveit w trzech setach 7:6 (7-4), 2:6, 6:2.
W 3. rundzie rywalem Miedwiediewa będzie Yibing Wu, który jako pierwszy Chińczyk dotarł do trzeciej rundy na kortach Flushing Meadows po pokonaniu innego kwalifikanta Portugalczyka Nuno Borgesa 6:7 (3-7), 7:6 (7-4), 4:6, 6:4, 6:4.
- powiedział Rosjanin, gdy dowiedział się, kto będzie jego rywalem w kolejnej rundzie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
