Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek z rywalkami z Top 10 rankingu WTA wygrał blisko 90 procent meczów

9 marca 2023, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek
Iga Świątek/PAP
Od ubiegłorocznego turnieju w Dausze, w którym zaczęła się słynna seria 37 zwycięstw Igi Świątek, polska tenisistka rozegrała 19 meczów z rywalkami z Top 10 rankingu WTA. Wygrała aż 17, czyli blisko 90 procent.

Z czołowych tenisistek pokonać Świątek udało się tylko Arynie Sabalence i Jessice Peguli. Białorusinka, wówczas siódma na liście WTA, dokonała tego w listopadzie w półfinale WTA Finals, natomiast w styczniu trzecia w rankingu Amerykanka w półfinale turnieju drużyn mieszanych United Cup.

Co ciekawe, nieznacznie gorszy odsetek zwycięstw (88,3 proc.) Świątek ma w meczach z rywalkami spoza Top 10. Wygrała 53 i doznała siedmiu porażek.

Wspomnianą serię 37 zwycięstw podopiecznej trenera Tomasza Wiktorowskiego w trzeciej rundzie Wimbledonu przerwała Francuzka Alize Cornet (WTA 37.). Później Polka przegrała jeszcze kolejno z: Francuzką Caroline Garcią (WTA 45.) w ćwierćfinale w Warszawie, z Brazylijką Beatriz Haddad Maią (WTA 24.) w trzeciej rundzie w Toronto, z Amerykanką Madison Keys (WTA 24.) w trzeciej rundzie w Cincinnati, z Czeszką Barborą Krejcikovą (WTA 23.) w finale w Ostrawie, z Kazaszką Jeleną Rybakiną (WTA 25.) w 1/8 finału Australian Open i ponownie z Krejcikovą (WTA 30.) w finale w Dubaju.

Od soboty Świątek będzie rywalizowała w Indian Wells, gdzie rok temu była najlepsza. W pierwszej rundzie ma tzw. wolny los, a w drugiej jej rywalką będzie albo Amerykanka Claire Liu (WTA 56.), albo Belgijka Alison van Uytvanck (WTA 85.).

Na rywalkę z Top 10 może trafić dopiero w 1/4 finału. W jej "ćwiartce" znalazła się obecnie piąta na świecie Garcia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy ogólnej. Wykształcenie wpłynie na wynik. Mniej niż 20/30 oznacza braki w edukacji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj