Spotkanie miało nietypowy przebieg. Sabalenka świetnie zaczęła mecz i po kilkunastu minutach prowadziła 5:0. Stephens zdołała jednak odrobić stratę, ale w tie-breaku znów do dobrej gry wróciła Białorusinka.
W drugim secie równa walka trwała do stanu 4:4, ale w kluczowym momencie Sabalenka podkręciła tempo. Po godzinie oraz 41 minutach gry cieszyła się z awansu.
Stephens grała pasywnie. Zanotowała tylko pięć zagrań wygrywających, Białorusinka - 24. Amerykanka liczyła na niewymuszone błędy rywalki i tych było aż 40, wobec 19 Stephens, jednak ostatecznie agresywna gra triumfatorki tegorocznego Australian Open przyniosła efekt.
Sabalenka po raz pierwszy przebrnęła trzecią rundę zmagań w Paryżu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
