Dziennik Gazeta Prawana logo

US Open. Hubert Hurkacz w 1. rundzie zaliczył dwa tie-breaki i aż 27 asów

27 sierpnia 2024, 20:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz/PAP
Hubert Hurkacz zameldował się w drugiej rundzie wielkoszlemowego US Open. Polak w meczu z Kazachem Timofiejem Skatowem dość gładko wygrał pierwszego seta, ale w kolejnych dwóch już tak łatwo nie było. Ostatecznie pojedynek zakończył się zwycięstwem naszego tenisisty 6:3, 7:6 (7-4), 7:6 (7-3).

W światowym rankingu Skatow zajmuje 188. miejsce i do turnieju głównego przebił się przez kwalifikacje. Hurkacz potrzebował dwóch godziny i 55 minut, by pokonać Kazacha. To było pierwsze spotkanie obu tenisistów.

Serwis Hurkacza zrobił różnicę

27-letni wrocławianin wygraną zawdzięcza przede wszystkim bardzo dobremu serwisowi. W całym meczu posłał aż 27 asów.

W pierwszym secie Hurkacz tylko raz musiał bronić break pointa. Rywala natomiast udało mu się przełamać w szóstym gemie, co ostatecznie wystarczyło do wygrania partii.

W tie-breakach Hurkacz zachował więcej zimnej krwi

Dwa pozostałe sety miały bardzo podobny przebieg. W obu tenisiści po jednym razie przełamywali podanie, w obu potrzebny był tie-break i za każdym razem lepszy był Hurkacz.

W tie-breaku drugiego seta Hurkacz zdobył trzy punkty z rzędu od stanu 4-4. Natomiast w tie-breaku ostatniej partii szybko przejął inicjatywę i prowadził 4-1, a potem 6-2. Wykorzystał drugą piłkę meczową.

Hurkacz w Nowym Jorku nigdy nie przeszedł 2. rundy

W 2. rundzie podopieczny trenera Craiga Boyntona zmierzy się z Jordanem Thompsonem. 32. na liście ATP Australijczyk pokonał Francuza Constanta Lestienne'a 6:1, 6:3, 6:2. Z Thompsonem Hurkacz również wcześniej nie grał.

Hurkacz od kilku sezonów jest w gronie 20 najlepszych tenisistów globu, ale w US Open nie udało mu się jeszcze zanotować wartościowego rezultatu - nigdy nie przebrnął drugiej rundy.

W tym roku wobec niego trudno mieć duże oczekiwania, bo dopiero wraca do formy po kontuzji kolana, której doznał w drugiej rundzie Wimbledonu. W lipcu przeszedł operację usunięcia części łąkotki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz. 15 trudnych pytań. 88 proc. zrobi błąd już na starcie. Komplet punktów dla nielicznych »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj