Dziennik Gazeta Prawana logo

Waldemar Sadowski prezesem Stali Gorzów. Zastąpił aresztowanego Marka G.

11 czerwca 2022, 13:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aresztowany prezes klubu żużlowego Stal Gorzów Marek G.
<p>Aresztowany prezes klubu żużlowego Stal Gorzów Marek G.</p>/PAP
Zarząd KS Stal Gorzów przekazał dalsze zarządzanie klubem Waldemarowi Sadowskiemu. Tym samym powołał go na prezesa. To reakcja na tymczasowe aresztowanie dotychczasowego prezesa Stali Marka G.

W wydanym w sobotę przez Stal Gorzów oświadczeniu napisano: „10 czerwca br. Zarząd Klubu Stali Gorzów jednogłośnie podjął decyzję o przekazanie w dalsze zarządzanie klubem panu Waldemarowi Sadowskiemu uznając jego doświadczenie i dotychczasowe zaangażowanie w działalność operacyjną Zarządu”.

W piśmie dodano, że decyzja Zarządu związana jest z utrzymaniem najwyższych standardów prowadzenia bieżących zadań oraz nadzór nad realizacją strategii przyjętej na rok 2022 i przyszłe sezony. Powołanie Sadowskiego, który był dotąd wiceprezesem klubu, według członków zarządu Stali powinno również uspokoić emocje i spekulacje toczące się od paru dni wokół klubu, a całkowicie nie powiązane z jego działalnością.

– czytamy w oświadczeniu.

Aresztowanie prezesa Stali Gorzów nie ma związku z jego działalnością w klubie żużlowym, a jego firmą. Marek G. zajmuje się usługami finansowymi, w tym wymianą walut obcych za pośrednictwem internetu.

We wtorek, 7 czerwca znalazł się wśród siedmiu osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy Warmińsko–Mazurskiego KAS. W czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.

W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie Marek G. usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa tzw. prania brudnych pieniędzy.

- tłumaczył rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie Marcin Saduś. Dodał, że Marek G. nie był członkiem grupy.

Według ustaleń PAP podczas przesłuchania Marek G. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Pozostają one jednak w dużej sprzeczności z innymi dowodami, które zgromadził prokurator, w tym wyjaśnieniami innych podejrzanych.

Autor: Marcin Rynkiewicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla tych, co żyli w PRL. 93 proc. nie zaliczy 8/10. Pytanie numer 9 da ci popalić »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj