Drzewiecki: Wyciągniemy konsekwencje do bólu
Brak głównego sponsora związku, niedostateczne zaangażowanie w przygotowania, przestarzałe metody treningowe oraz alkoholizm trenerów i działaczy - to najpoważniejsze zarzuty, jakie polscy sportowcy kierują pod adresem Polskiego Związku Szermierczego. "Sprawdzimy to i wspólnie z PKOl wyciągniemy konsekwencje" - zapowiada minister sportu, Mirosław Drzewiecki.
- Kolejny awans naszego chorążego
- Drzewiecki założył się o los Listkiewicza
- Drzewiecki: Miejsce tego pana jest w rynsztoku
- Wcześniej Gruchała picia nie widziała
- Piechniczek na prezesa PZPN
- Drzewiecki: Czas na rewolucję w polskim sporcie
- Polscy żeglarze bez medalu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dopytywany o konflikty w polskiej szermierce, Drzewiecki zapewnił, że będą "rozwikłane". Jeżeli zarzuty szermierzy znajdą potwierdzenie, z funkcją prezesa związku będzie musiał pożegnać się Adam Lisewski.
Gruntowne zmiany czekają zresztą cały sport. "Ważne, by były to mądre zmiany. To znaczy takie, które idą z duchem czasu i duchem tego, jak dzisiaj inni przygotowują swoje reprezentacje, jak formują tworzenie dyscyplin u siebie w kraju i mają wyniki" - powiedział Drzewiecki na antenie TVP Info.
Według ministra, obecnie polski sport jest organizacją bardzo archaiczną. "Jak się chce oczekiwać od zawodników, żeby mieli wyniki, to należy zmienić procedury treningowe. Zawodnik jest 250 dni w roku na zgrupowaniu, czyli z dala od rodziny, swojego środowiska. A Amerykanie studiują, to są normalni ludzie, którzy dużo pracują, poświęcają masę czasu na przygotowania olimpijskie, ale są normalnymi ludźmi" - mówił.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!