W niedzielę Jaguś dostał już certyfikat potwierdzający posiadanie własnej gwiazdy. Już niedługo Rasalgethi - bo tak teraz się nazywa to ciało niebieskie - będzie nosiła imię żużlowca - pisze "Przegląd Żużlowy".

Jednak by zobaczyć gwiazdę, trzeba użyć specjalnego sprzętu. Niestety, gołym okiem "Jaguś" nie jest widoczna. Mimo tego gdyby ktoś chciał poszukać jej na niebie, to znajduje się wysoko na południowym horyzoncie.