Skolimowska była bez opieki lekarza
Mimo że Kamila Skolimowska od ponad pół roku skarżyła się na swój stan zdrowia, na zgrupowanie do Portugalii nie pojechał z nią lekarz - dowiedział się DZIENNIK. "Brakuje pieniędzy i na tak małe zgrupowania lekarze nie jeżdżą" - przyznaje Marek Prorok, główny lekarz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. "Badania lekarskie, jakie przeszła Kamila, nie stwierdziły nic niepokojącego" - dodaje.
- Odeszła najmłodsza mistrzyni olimpijska
- "Bóg się pomylił, nie powinien jej zabierać"
- Lekarze wiedzieli o krwiaku w płucu Kamili
- Piłkarze Lecha uczcili pamięć Kamili
- Kuzyn Kamili: Śmierć miała zapisaną w genach
- Skolimowska czuła się źle już w Pekinie
- Kamilę zabił zator tętnicy płucnej
- Bliscy i przyjaciele wspominają Kamilę
- Internauci: Kochamy cię, Kamilo!
- Skolimowska mówiła, że czeka ją operacja
- "Kamila była wzorem ucznia i sportowca"
- Kamila od dziecka była wybitnym sportowcem
- Śledczy badają, dlaczego zmarła mistrzyni
- Oni stracili życie, uprawiając sport
- Kamila Skolimowska spocznie na Powązkach
- Mistrzyni nosiła policyjny mundur
- Kamila Skolimowska chciała mieć dziecko
- Ciało Skolimowskiej jest już w Polsce
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
MATEUSZ WEBER: Co właściwie stało się na treningu polskich młociarzy? Dlaczego doszło do tragedii?
MAREK PROROK*: Mogę powiedzieć tylko tyle, ile wiem z mojej praktyki i doświadczenia lekarskiego, bo nie znam jeszcze wyników sekcji zwłok. Moim zdaniem przyczyną śmierci mógł być
zator w płucu. Kamila rozgrzewała się przed treningiem siłowym i nagle upadła. W drodze do szpitala w Vila Real de Santo Antonio zasłabła. Mimo reanimacji nie udało się jej uratować.
Kamila, jak twierdzą jej koledzy, skarżyła się na swój stan zdrowia już od czasu olimpiady w Pekinie. Dlaczego na zgrupowanie do Portugalii nie pojechał z nią żaden lekarz?
Na takie małe zgrupowania nie jeżdżą lekarze. Do Portugalii pojechały tylko cztery osoby. Powód jest prosty: brak pieniędzy i samych lekarzy. Poza mną z kadrą pracuje ich jeszcze tylko
trzech. Poza tym prowadzimy jeszcze praktykę lekarską w kraju.
Czy pana zdaniem z tej tragedii nie powinno się wyciągnąć wniosków, że lekarz zawsze powinien jeździć ze sportowcem?
Moim zdaniem tak, ale już mówiłem - zwyczajnie nie ma na to pieniędzy.
Czy skoro stan zdrowia Kamili Skolimowskiej - jak się dowiadujemy - nie był dobry, była pod opieką lekarzy?
Oczywiście i to bez przerwy. Ostatnie badania laboratoryjne przeszła 7 stycznia, krótko wcześniej w grudniu też była na konsultacjach lekarskich. Jej stan zdrowia był bez przerwy monitorowany.
Nie stwierdzono nic niepokojącego.
Po takich tragicznych zdarzeniach zawsze nasuwa się pytanie o niedozwolone metody treningu. W internecie pojawiły się takie sugestie.
Kamilę znałem 12 lat i nigdy nie było nawet cienia podejrzeń o doping. Ona kochała czysty sport. Nie wyobrażam sobie nawet, żeby mogła cokolwiek zażywać. Poza tym zawodnicy są
systematycznie badani. Kamila przeszła w karierze setki takich badań i zawsze była czysta.
dr Marek Prorok jest od 25 lat głównym lekarzem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!