Dziennik.plSport

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Skolimowska była bez opieki lekarza

2009-02-19 | Ostatnia aktualizacja: 19:24 | Komentarze: 0 | skomentuj

Mimo że Kamila Skolimowska od ponad pół roku skarżyła się na swój stan zdrowia, na zgrupowanie do Portugalii nie pojechał z nią lekarz - dowiedział się DZIENNIK. "Brakuje pieniędzy i na tak małe zgrupowania lekarze nie jeżdżą" - przyznaje Marek Prorok, główny lekarz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. "Badania lekarskie, jakie przeszła Kamila, nie stwierdziły nic niepokojącego" - dodaje.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

MATEUSZ WEBER: Co właściwie stało się na treningu polskich młociarzy? Dlaczego doszło do tragedii?
MAREK PROROK*: Mogę powiedzieć tylko tyle, ile wiem z mojej praktyki i doświadczenia lekarskiego, bo nie znam jeszcze wyników sekcji zwłok. Moim zdaniem przyczyną śmierci mógł być zator w płucu. Kamila rozgrzewała się przed treningiem siłowym i nagle upadła. W drodze do szpitala w Vila Real de Santo Antonio zasłabła. Mimo reanimacji nie udało się jej uratować.

Kamila, jak twierdzą jej koledzy, skarżyła się na swój stan zdrowia już od czasu olimpiady w Pekinie. Dlaczego na zgrupowanie do Portugalii nie pojechał z nią żaden lekarz?
Na takie małe zgrupowania nie jeżdżą lekarze. Do Portugalii pojechały tylko cztery osoby. Powód jest prosty: brak pieniędzy i samych lekarzy. Poza mną z kadrą pracuje ich jeszcze tylko trzech. Poza tym prowadzimy jeszcze praktykę lekarską w kraju.

Czy pana zdaniem z tej tragedii nie powinno się wyciągnąć wniosków, że lekarz zawsze powinien jeździć ze sportowcem?
Moim zdaniem tak, ale już mówiłem - zwyczajnie nie ma na to pieniędzy.

Czy skoro stan zdrowia Kamili Skolimowskiej - jak się dowiadujemy - nie był dobry, była pod opieką lekarzy?
Oczywiście i to bez przerwy. Ostatnie badania laboratoryjne przeszła 7 stycznia, krótko wcześniej w grudniu też była na konsultacjach lekarskich. Jej stan zdrowia był bez przerwy monitorowany. Nie stwierdzono nic niepokojącego.

Po takich tragicznych zdarzeniach zawsze nasuwa się pytanie o niedozwolone metody treningu. W internecie pojawiły się takie sugestie.
Kamilę znałem 12 lat i nigdy nie było nawet cienia podejrzeń o doping. Ona kochała czysty sport. Nie wyobrażam sobie nawet, żeby mogła cokolwiek zażywać. Poza tym zawodnicy są systematycznie badani. Kamila przeszła w karierze setki takich badań i zawsze była czysta.

dr Marek Prorok jest od 25 lat głównym lekarzem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki

Mateusz Weber
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane